+48 609 446 889
irek@bluephoto.pl

Polska 4×4 – Mazurska włóczęga pomiędzy Pasymiem a Szczytnem.

Ireneusz Rek Fotografia

Polska 4×4 – Mazurska włóczęga pomiędzy Pasymiem a Szczytnem.

 

Okolice jakie przyszło nam przemierzać tym razem Hiluxem to miejsce na pograniczu Mazur i Warmii. Startujemy z osady Krzywonoga, za pobliską rzeką Kośna rozciągają się historyczne ziemie które w latach 1466–1772 należały do Polski jako Księstwo Warmińskie. My jednak kierujemy się na Szczytno, miasto powstałe przy zbudowanym przez Zakon Krzyżacki w połowie XIVw. zamku i zasiedlone przez napływową ludność z Mazowsza. Co ciekawe, w latach 1466–1657 Szczytno stanowiło lenno Korony Królestwa Polskiego i według przekazów po włączeniu w granice Prus Książęcych w 1525r tylko 5 mieszczan nie znało języka polskiego.

 

MIŁUKI

Startujemy z pensjonatu Pod Dobrym Aniołem. Nad ranem żegnamy miłą właścicielkę i jej skrzydlata kolekcję wyruszając w kierunku jeziora Kalwa. W Miłukach jest już bardzo mało oryginalnej architektury, większość budynków to letniskowe domki. Jednak poza sezonem, gdy nie ma tu zbyt wielu chętnych na chłodny wiatr od zamarzniętego jeziora przyjemnie jest popatrzeć na uroki okolicy z cypla który głęboko wchodzi w wody jeziora. Na miejsce dotrzeć można autem, nie ma ograniczeń i szlabanów.

 

 

RUSEK WIELKI

Polnymi drogami, które w lutym 2022r. bardzo skąpo przyprószone są śniegiem okrążymy od północy jezioro i kierujemy się na Rusek Wielki. Obecnie w tej miejscowości lokowanej  w 1389r na prawie chełmińskim mieszka zaledwie 122 osoby. A jeszcze w 1939r liczyła niespełna 600 mieszkańców. Dla nas dotarcie tu to kluczenie pomiędzy polami i skuteczna próba ominięcia ogromnej, czynnej żwirowni. Na szlaku znajdziecie także pozostałości starych miejsc wydobycia, które można spróbować wykorzystać na offroadowe zabawy.

 

 

SĄPŁATY

Jezioro Rusek ominięte szutrowym szlakiem, Rusek Mały i już asfaltem przemieszczamy się na Sąpłaty, powstałe pod koniec XIV lub na początku XV wieku. W 1439 roku była to wieś ziemiańska, nadana przez Zakon Krzyżacki na prawie chełmińskim niejakiemu Szonucie. W 1498 roku przywilej w Sąpłatach został odnowiony dla Piotra Wildenaw-Kozłowskiego. W pierwszej połowie XVI wieku było tu zaledwie 9 gospodarstw, później osiedleńców przybywało. W 1904r. zbudowano szkołę wg specjalistów, architektonicznie nawiązującą do gotyckiej architektury obronnej. W 1939r miejscowość liczyła prawie 700 osób, dziś zaledwie 100. W budynku szkoły znajdziemy obecnie lokalne muzeum i kaplicę.

 

 

 

KOLEJ WĄSKOTOROWA

Dalsza trasa to szlak poprowadzony wśród pól z droga raczej łatwą, sprawiającą problemy tylko przy wysokim stanie wód.  Po minięciu Szczepankowa zupełnie niespodziewanie, w lesie pierwsze ślady kolei wąskotorowej. Nie ma jej na mapie, pomiędzy szynami i podkładami wyrosły już całkiem spore drzewa. Odnoga trasy wiedzie w kierunku jeziora. Po co?

Targowska Wola to miejsce przez które kiedyś wiodła główna nitka kolejowego polaczenia pomiędzy Dzwierzutami a Biskupcem. Obecnie tory rozebrano a po nasypie poprowadzono asfaltową ścieżkę rowerową. Kolejowa architektura jednak pozostała, na trasie wiadukt i perony stacji z w Rutkowie.

 

 

KOBUŁTY

Na skrzyżowaniu szutrowych dróg znaleźć można tu drogowskaz informujący o zlotowisku żurawi i  Łąkach Drymerskich. Tym razem omijamy te atrakcje ale zaznaczamy je na mapie na kolejny wypad w te strony. Na tej opcji trasy znajduje się również kolejna, opuszczona stacja kolejowa należąca do wsi Kobułty, miejscowości założonej jako wieś kościelna około 1388 roku. Obok kościoła pw. św. Józefa z końca XIXw znajdziemy tu ruiny ewangelickiej świątyni z 1823 roku. Kiedyś klasycystyczny budynek z czworoboczna wieżą do 1945 roku zawierał kilka bardzo cennych zabytków. Między innymi cykl rzeźb Drogi Krzyżowej, pochodzących z ok. 1600 roku. Udało się je uratować. Część trafiła do muzeum w Szczytnie, część do parafii ewangelickiej w Sorkwitach. Oprócz kościołów znajdziecie tu również spichlerz oraz wybudowane przy nim czworaki oraz dwór murowany z początku XIX wieku wraz z parkiem

 

 

ROGALE

Szutrowym szlakiem przez Mojtyny docieramy do wioski Rogale. Początkowo w XV wieku istniał tu folwark wchodzący w skład dóbr rańskich i obejmujący 8 łanów. W drugiej połowie XIX wieku powstał w tym miejscu dwór z parkiem. W latach 20. XX wieku majątek liczył 650 h i znajdowała się w nim gorzelnia. Po upaństwowieniu i przebudowie w 1945 roku w dużym stopniu zatracił dawny charakter. Obecnie znajdziemy tu jeszcze park dworski o charakterze krajobrazowym a na wzgórzu dawny cmentarz rodowy z murowaną z czerwonej cegły kaplicą i kilka zdewastowanych grobów.

 

 

JELENIEWO

Przez wieś przemieszczamy się starym brukiem pomiędzy murowanymi domami z początku XX w. Miejscowość ta została założona przez Jakuba Jemeńczyka na mocy zapisu z 10 lutego 1555 roku, mocą którego otrzymał on od księcia Albrechta Hohenzollerna 26 włók ziemi na prawie chełmińskim celem lokacji wsi czynszowej. Obecnie liczy mniej mieszkańców niż na początku XIXw (około 200 osób). Drogowskaz kieruje nas do dawnego cmentarza ewangelickiego, którego… nie udało mi się znaleźć. W jego poszukiwaniu dojedziemy przez las aż do wsi Miętkie.

 

 

OLSZEWKI

Kolejne kilometry szutrów i asfaltów, i w lesie następne pozostałości kolei wąskotorowej. Znów szyn już nie ma, a po nasypie z nową, asfaltową nawierzchnią można udać się rowerem do Szczytna. Stary, dworcowy budynek tak jak poprzednie jest zamieszkały. Opuszczony peron, walący się budynek poczekalni.

Asfaltem podążamy do miejscowości Jabłonki. Gdzieś tam podobno znaleźć można opuszczony cmentarz ewangelicki ale późna pora nie skłania do poszukiwań. Za to szutrem podążamy do stadniny koni PATATAJ.  Tutaj teoretyczne oprócz końskich atrakcji znajduje się tez kawiarnia ale nie działa poza sezonem. Dalsza droga, istniejąca na mapie jest nieprzejezdna. Dużej tablicy ALP nie da się nie zignorować.

 

 

TRELKOWO

Zawracamy do Jabłonki i bocznymi drogami docieramy do Trelkowa. To kolejna miejscowość z historią sięgającą XIVw. z zachowanym dawnym układ przestrzennym ulicówki. Po drodze widać dużą bryłę kościoła zbudowanego w połowie XVIIIw (pierwszy kościół wzniesiono już pod koniec XIV wieku) ale bardziej interesujące są ruiny kaplicy baptystów. Osiedlili się oni tu w latach 20. XX wieku. Po II wojnie światowej, w latach 1954 – ok. 1988 ich świątynie użytkowali wierni Kościół Adwentystów Dnia Siódmego. Obecnie jest jednak ona w całkowicie w ruinie po nieodległym pożarze.

 

 

SZCZYTNO

Do miasta docieramy od wsi Szczycionek. To sprawia, że do ostatniej chwili możemy cieszyć się poruszaniem się lokalnymi drogami. Jest już późno więc nie nacieszy się oczu miejskimi widokami. Za nami 115 km trasy i cały dzień jazdy. Rzut oka na zamek i pożegnamy się z tym miastem które rozwinęło się w miejscu dawnego grodziska Galindów. Jeśli chcielibyście poznać jego historię i zabytki – zapraszam do lektury przewodnika (link).

 

 

TRASA DO POBRANIA

 

CZYTAJ TEŻ