Majowe Mazowsze – terenowa trasa z Zakrętu do Wielgolasu

Mówią, że najlepiej zostać w domu, że wirus COVID-19 tylko czyha, żeby zakazić i spowodować zgon w męczarniach… Jeśli jednak nie wierzyć w telewizyjne newsy i spojrzeć na wiosnę za oknem to chce się ruszyć przed siebie smakować słońca i świeżej zieleni jaka przyroda podsuwa pod oczy. Warto było… I wszędzie gdzie się nie obejrzeć ludzie wychodzą z domów i demonstrując swoją niewiarę w pandemię, mało kto ma obowiązkowe maseczki. I dobrze, trzeba nam normalności i świeżego powietrza.

START 

Ruszamy z miejscowości ZAKRĘT (ul. Szkolna) pod Warszawą. Tutaj musimy przedostać się nad autostradą. Na szczęście jest przejazd w MICHAŁÓWKU, po pokonaniu którego asfalt znów znika. Za miejscowością BORYSZEW jedziemy polną drogą wzdłuż maleńkiej rzeczki Jędrzejnica. Uwaga, po przejechaniu około kilometra, napotykamy na rów. Należy skręcić w lewo i jadąc wzdłuż niego po 100 m skręcić w prawo w kierunku na szutrową ul. Nizinną.

UWAGA – omijamy leśnymi drogami miejscowość DUCHNÓW, jadąc ul. Partyzantów. Trasa ta jest ulicą tylko z nazwy, jest to łatwa droga, jednak na trasie mamy dwa przejazdy przez brody. Jeśli stan wody jest wysoki i jedziemy sami autem bez wyciągarki – BRÓD NR1 lepiej ominąć, teren jest tu grząski.  BRÓD NR2 to przejazd przez rzeczkę Jędrzejnica, jest raczej łatwy, ale jeśli wody jest więcej – sprawdźcie czy nie jest za głęboko. Podczas naszej wycieczki w obu miejscach wody było mniej niż kilka cm.

 

 

KOPKI – w tej miejscowości nasza trasa dochodzi do rzeki Świder. Warto się tutaj zatrzymać, można też zjechać nad samą rzekę na leśny parking. Niestety w popularnych terminach weekendowych to dosyć zatłoczone miejsce.

WOLA KARCZEWSKA – po przejechaniu mostu na rzece Świder poruszamy się ul. Doliny Świdra. Tu możemy odbić w ul. Rzeczki, na końcu której znajduje się parking. Warto się zatrzymać w tym miejscu i zobaczyć jeszcze raz z bliska Świder z jego urwiskami i piaszczystymi plażami.

GLINIANKA – bocznymi drogami wjeżdżamy do mostu w tej miejscowości. Jeśli nie byliście w Gliniance – warto tu zajrzeć. Znajdujący się po drugiej stronie rzeki kościół św. Wawrzyńca „gra rolę” kościoła parafialnego (kościoła MB Nieustającej Pomocy) ks. Mateusza Żmigrodzkiego w serialu Ojciec MateuszJest to świątynia wzniesiona w 1763 r. na miejscu poprzedniego kościoła z XVI w.

 

 

LASOMIN – dalsza droga to przejazd szutrowymi trasami w kierunku miejscowości Lasomin, znajduje się tu niewielki obelisk wybudowany w 1932 r ku pamięci poległych w obronie ojczyzny w 1920 r.  Zlokalizowany jest na południowym krańcu wsi, na rozwidleniu dróg prowadzących do Kośmin i Nowogrodu (jest zaznaczony na trasie). Na kamieniu wyryto napis: Rodakom naszym poległym w obronie Ojczyzny w roku 1920 kamień ten na pamiątkę położyło Koło Młodzieży Wiejskiej „ Wici”. Lasomin 5. VI 1932.

W pobliżu wsi znajdziecie jeszcze rozległe stawy hodowlane z możliwością biwakowania (ławeczki i stoły z bali).

 

 

DŁUŻEW – w czasach koronawirusowych blokad nie można było odwiedzić Dworu Dłużewskich. Jednak jeśli lubicie architektoniczne atrakcje, to warto tu zajrzeć. Zbudowany w „dworkowym stylu” na początku XX wieku (1901 – 1902) według projektu Jana Heuricha, zlokalizowany jest w dobrze utrzymanym parku krajobrazowym. Obecnie budynkiem zarządza Warszawska Akademia Sztuk Pięknych.

PTAKI – Wiejska,  szutrowa droga prowadzi do posiadłości ze stylizowanym młynem, w którym swoją bazę ma Biuro Rekonstrukcyjno-Technologiczne Zabytkowej Inżynierii PojazdowejJest tu też agroturystyczna baza zarządzana przez  Zbigniewa NowosielskiegoDla osób pragnących aktywnie spędzić czas  miejsce to oferuje: boisko do siatkówki, jazdę konno (w terenie, na lonży z instruktorem), przejażdżki bryczką, w zimę saniami, spływ pontonowy lub kajakowy Doliną Świdra, wypożyczenie łódki, pontonu, rowerów.

 

 

META

Koniec wycieczki zastał nas w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Wielgolesie. Jak głosi tablica zawieszona na kaplicy, miał tu miejsce cud zjawienia się Matki Bożej. Sprawa wydarzyła się w połowie XIXw. Podobno przy tzw. „Źródle Niepokalanej” zdarzały się uzdrowienia, którym mieszkańcy upamiętnili zawieszając na drzewie ludowy obraz MB. Gwałtowny rozwój jej kultu nastąpił jednak dopiero na początku XX wieku. Do Wielgolasu przybywały wówczas tysiące pielgrzymów, odnotowywano liczne cuda i uzdrowienia po których pozostały wzmianki w dokumentach parafialnych. W latach 1931-1934 wzniesiono barokową Kaplicę Zjawienia pw. Matki Bożej Łaskawej. Parafia i tutejszy kościół powstały jednak dopiero w połowie XXw. Dekret w sprawie powołania parafii osobiście, 27 lipca 1952 podpisał prymas ks. kard. Stefan Wyszyński.

W roku 1980, obok kaplicy powstało zadaszenie, które skrywa resztki sosny, na której pniu powieszono pierwszy obraz w miejscu objawienia.

 

TRASA DO POBRANIA

CZYTAJ TEŻ