Przejdź do treści
logoB

Ireneusz Rek – fotograf w drodze

Menu główne
  • HOME
  • W drodze
    • POLSKA
      • Polska północny-zachód
      • Polska północny-wschód
      • Polska zachód
      • Polska centrum i wschód
      • Polska południowy-wschód
      • Polska południowy-zachód
    • AZJA
      • Turcja 2019
      • Izrael
    • BAŁKANY
      • Albania
      • Bośnia i Hercegowina
      • Bułgaria
      • Czarnogóra
      • Chorwacja
      • Grecja
      • Macedonia
      • Kosowo
      • Serbia
      • Słowenia
      • Rumunia
    • EUROPA WSCHODNIA
      • Ukraina
      • Mołdawia
    • EUROPA ZACHODNIA
      • Austria
      • Dania
      • Francja
      • Francja – Korsyka
      • Hiszpania
      • Holandia
      • Niemcy
      • Portugalia
      • Szwajcaria
      • Włochy
    • KRAJE BAŁTYCKIE
      • Estonia
      • ŁOTWA
    • SKANDYNAWIA
      • Finlandia
      • Norwegia 2016
  • Testy i porady
    • NAWIGACJA
    • WYPOSAŻENIE OFFROAD
    • BIWAK
    • AUTO-TESTY-PORADY-MODYFIKACJE
  • Aktualności
  • Miejsca
  • KONTAKT
OBEJRZYJ NA YOUTUBE
  • Strona główna
  • W drodze
  • CHORWACJA 2020 – offroadowe klimaty nad Adriatykiem
  • W drodze

CHORWACJA 2020 – offroadowe klimaty nad Adriatykiem

Chorwackie wybrzeże to nie tylko plaża i morze. My szukaliśmy offroadowych klimatów przemieszczając się między wybrzeżem a wyspami Krk, Cres i półwyspem Istria.
Ireneusz Rek 15 października 2020 28 minut przeczytania
chorwacja_2020___2V6A6737

 

Od kilku dni przemierzamy lesiste doliny Chorwacji, kierując się wzdłuż granicznych rzek Sawa, Una,  Glina i Korana. Pozostawiamy smutek opustoszałych wiosek, cmentarzy, wojennych śladów w postaci wypalonych okien, dziur po kulach i pomników ku czci nieżywych bohaterów czy ostrzegawczych tabliczek o polach minowych. Ta cześć Chorwacji, z zagubionych w lesistych trasach dróg, gdzieś poza głównymi miastami pozostawi w mojej głowie obraz który nie pozwala się cieszyć z piękna tego kraju. Z pamięci wyskakuje kadr z filmu Psy 2 , gdy Wolf (Żmijewski) śmiejąc się wynosi z wiejskiej chaty dwie obcięte głowy…  To zniknie, jak ślady po wywiezionych w 47 roku Bojkach z Bieszczad. Ludzie może zapomną jak bardzo się nienawidzili…

Jednak im bliżej morza, tym i nastoje i zaokienne klimaty się zmieniają. Tu ludzie nie doświadczyli aż tak bardzo wojennych tragedii a i turystyczny boom pozwolił, żeby to co było zaniedbane – odnowić, upięknić.

 

chorwacja_2020___2V6A6615 chorwacja_2020___2V6A6606 chorwacja_2020___2V6A6616 chorwacja_2020___2V6A6618 chorwacja_2020___2V6A6620 chorwacja_2020___2V6A6622 chorwacja_2020___2V6A6623 chorwacja_2020___2V6A6626 chorwacja_2020___2V6A6627 chorwacja_2020___2V6A6629 chorwacja_2020___2V6A6630 chorwacja_2020___2V6A6634 chorwacja_2020___2V6A6637 chorwacja_2020___2V6A6640

 

Skąd ruszamy? Startujemy z okolić Jezior Plitvickich. Trasa Wyznaczona jest tak aby przez Poljanak objechać słynne jeziora od północy. I tu pierwsza niespodzianka – zakaz ruchu, ale taki inny, z żółtym tłem. Szczęśliwie dla nas pojawia się radiowóz a mundurowi mówią że jechać można. Jedziemy więc i powiem szczerze dobrze że nie spotkaliśmy nikogo z przeciwka. Wąska nitka szutrowej drogi wycięta jest tu bowiem w bardzo stromym, lesistym zboczu. Doprowadzi nas ona do miejscowości Plitvicki Lejskovac z ładnym młynem wodnym i dalej już do głównej trasy D52.

Fortica Otočac

Jednak szerokość asfaltu dość monotonnie przecinającego doliny Kvarneru skłania do poszukania dróg na skróty. Boczne drogi powiodą nas wprost przed zabytkowe mury twierdzy górującej nad miastem Otočac. Jej niezbyt dobrze zachowane mury odnaleźć niełatwo, brakuje jakichkolwiek oznaczeń. Gdyby nie punkt w nawigacji GPS nie do namierzenia, ukryta w lesie. Jej historia nie jest może najdłuższa bo rozpoczyna się w 1619r, gdy włodarze nadmorskiego miasta Senj wraz tutejszymi mieszkańcami wznoszą na wzgórzu fortyfikacje z trzema basztami, największą od wschodu i dwiema mniejszymi od zachodu, połączonymi murami o grubości 1,80 – 2 m. Całość został zbudowana szybko, z użyciem tego bo było pod ręką czyli niezbyt wielkich kamieni. Wewnątrz znajdował się bardzo wąski dziedziniec z cysternami, w których zbierano wodę. Fort służył jako kwatera dla żołnierzy, oraz magazyn amunicji, prochu i żywności z kuchniami i koszarami.

 

chorwacja_2020___2V6A6653 chorwacja_2020___2V6A6643 chorwacja_2020___2V6A6648 chorwacja_2020___2V6A6649 chorwacja_2020___2V6A6650 chorwacja_2020___2V6A6651 chorwacja_2020___2V6A6662

 

Już na początku XIX wieku fort zaczął tracić na znaczeniu. Sto lat później okoliczny teren obsadzono czeską sosną i nowy las rozwijał się tu pięknie aż do II wojny światowej. W 1941 roku Włosi, którzy przybyli do Otočaca, wycięli drzewa i umieścili tam batalion armat.

Obecnie twierdza Fortica jest utrwalona ruiną, która może niezbyt widowiskowo wychyla się z otaczającego ją lasu, jednak warto wspomnieć, że w tej chwili jest jedyną pozostałością renesansu w okolicy Otočaca. I na tyle zapomnianą i mało popularną, że zdobyć ja można autem dojeżdżając wprost pod zabytkowe mury.

Krasno

Docelowo nad morze w linii prostej jest już niespełna 30 km, wiec do miasta Senj na wybrzeżu moglibyśmy dostać się w mniej niż pół godziny. Trasa ta zajmie nam jednak cały dzień. Jazda przez małe wioseczki skłania do przemyśleń jak bardzo różni się klimat wybrzeża od tego ci wgłębi kraju widzimy. Tam wszechobecne są studnie i drogę co chwilę przegradza rzeka. Tu królują cysterny na wodę z długimi rynnami sprowadzające cenny deszcz z dachów. I zieleń już nie tak bujnie atakuje z każdej strony. Pierwszy postrój przydarzy się nam na szczycie wzgórza pod wsią Krasno. Dużo drogowskazów zachwalających turystyczne atrakcje kieruje z główniejszej drogi gdzieś w górę. Jedziemy tam i widok naprawdę piękny. Jednak oprócz jednego kościoła i remontowanego, starego ośrodka turystycznego w socjalistycznym stylu nie znajdziemy więcej. Być może z miejscem tym wiąże się większa, ciekawsza historia, która umyka nam przez braki w przewodnikach i na internetowych portalach. A obok turystycznego molocha przycupnął przecież i mały sklepik w którym mnich sprzedaje owocowe wina i święte pamiątki.

 

chorwacja_2020___2V6A6664 chorwacja_2020___2V6A6666 chorwacja_2020___2V6A6668 chorwacja_2020___2V6A6670 chorwacja_2020___2V6A6671 chorwacja_2020___2V6A6682

 

Park Narodowy Velebit – wyzwanie na przyszłość

Poruszamy się szutrową droga która jest na mapie i daje nadzieje że jest legalna. Park obejmuje właściwie całą górę Velebit i stanowi naturalną granicę między klimatem śródziemnomorskim i kontynentalnym. My zahaczymy tylko o jego północna krawędź. Z rzeczy ciekawych zlokalizowane są tu Jaskinie Cerovac. Ich kompleks składający się z jaskini dolnej, środkowa i górnej to ponad 7 km zbadanych tuneli. Pierwsze 700 m dolnej i górnej jaskini zostało przygotowane nawet do zwiedzania, jednak nie teraz. Obecnie prowadzone są tu jakieś prace i nie jest udostępniona. Przewodnik twierdzi ponadto, że Park oferuje 30 oznaczonych szlaków, z których większość biegnie na szczyty górskie z przepięknym widokiem na Morze Adriatyckie. Pomimo iż stoimy właściwie w jego bramie, która jak obietnica niezwykłej przygody zaprasza żeby przekonać się czy prawdziwe są twierdzenia sugerujące znaczną trudność szlaków zawracamy ku wytyczonej trasie. Tu trzeba przyjechać specjalnie, poświecić chociażby jeden dzień, a nie tylko w przelocie wejść za najbliższy zakręt szlaku by zaraz zawrócić. Następnym razem…

Trasa na skróty do miasta Senj

Z szerokości drogi krajowej 5126 o przyzwoitym przecież asfalcie poniesie nasze auto gdzieś w bok, w szlaki które tylko na mapach OSM zaznaczają swoja obecność cienką, przerywana linią. Początek trudny bo droga jest, jednak jeżdżona sporadycznie i słabo zaznacza się w terenie. Im dalej jednak tym ślad staje się wyraźniejszy. I tu powiedzieć można, że offroadowe poszukiwanie szczęścia w rejonie wybrzeża jest dużo lepszym pomysłem niż w lesistym centrum kraju. Po prostu wszystkie drogi które przyszło nam do głowy zaznaczyć jako trasę przyszłej przygody są przejezdne. Zmierzamy ku przełęczy Vratnik. Z rozległych, pachnących ziołami łąk widok na poszarpane wybrzeże Adriatyku niesamowity. Sama przełęcz po doznaniach szutrowego szlaku nie robi wrażenia, dużo więcej i tylko dla nas zostało na wcześniejszych, szutrowych ścieżkach.

Z przełęczy można szybko dotrzeć do celu krajową drogą D23 lub znów zboczyć w gorące i aż duszące od łąkowych aromatów drogi gdzieś bokiem. Tak, pojechaliśmy bokiem zupełnie nie zaskoczeni tym że każdy zakręt drogi przynosi kolejna okazje do chwytania wspomnień wspaniałej widokowo drogi.

 

chorwacja_2020___2V6A6710 chorwacja_2020___2V6A6713 chorwacja_2020___2V6A6719 chorwacja_2020___2V6A6732 chorwacja_2020___2V6A6734 chorwacja_2020___2V6A6739 chorwacja_2020___2V6A6752 chorwacja_2020___2V6A6756 chorwacja_2020___2V6A6764

 

Senj

Gdy zjeżdża się z gór miasto pojawia się w oddali jako mała plama na wybrzeżu lśniąca od czerwieni dachówek. Potem wzrok przykuwa górująca nad okolicznymi domami twierdza Nehaj. Jej znakomicie zachowane mury o grubości 3,5 m zostały zbudowane w 1558r. podobno z budulca pozyskanego ze zniszczonych kościołów oraz domów znajdujących się poza murami miasta. Jej głównym zadaniem miała być ochrona Senj przed tureckimi najazdami. Gdy miasto w latach 20-tych XVIw przejęli Austriacy stanowiło schronienie dla uchodźców z podbitej przez Turków – Serbii (zwanych potocznie Uskokami). Za ich cichym przyzwoleniem łupili oni statki handlowe wrogów cesarstwa aż do chwili gdy ich działania wywołały wojnę w Wenecją, po której Austriacy zgodzili się wysiedlić ich w głąb kraju. Samo miasto do którego wchodzi się przez ozdobna bramę nie jest szczególnie widowiskowe. Długie nabrzeże portowe, kamieniczki pokryte śladami upływającego czasu na tynkach, restauracyjki, parę ciekawych miejsc takich jak klasztor franciszkanów z 1558r, katedra sw. Marii z XI w. ,pozostałości ratusza i XVI w loggi, czy pałace bogatych mieszczan z XV i XVII w. i niewielka plaża. Korzystamy z tutejszych smaków morza i żegnamy dzień z krwawym widokiem na pobliską wyspę Krk.

 

chorwacja_2020___2V6A6765 chorwacja_2020___2V6A6766 chorwacja_2020___2V6A6769 chorwacja_2020___2V6A6772 chorwacja_2020___2V6A6773 chorwacja_2020___2V6A6777 chorwacja_2020___2V6A6778 chorwacja_2020___2V6A6783 chorwacja_2020___2V6A6784 chorwacja_2020___2V6A6787 chorwacja_2020___2V6A6802 chorwacja_2020___2V6A6804 chorwacja_2020___2V6A6810 chorwacja_2020___2V6A6823 chorwacja_2020___2V6A6843 chorwacja_2020___2V6A6848 chorwacja_2020___2V6A6865 chorwacja_2020___2V6A6872 chorwacja_2020___2V6A6873

 

W kierunku Krk

Kolejny dzień to serpentyny z Senj w kierunku gór Velika Kapela. Tu wymyślona na papierze trasa wbija się w las i jest już mniej widokowo, choć wszystkie drogi dostępne i przejazd jest możliwy. Schodzimy trochę niżej w kierunku punktu widokowego Vidikovac.  Wiedzie do niego specjalnie wytyczona … trasa offroad. Wprawdzie tylko 6 km i to tak naprawdę zwykły szuter jakich tu wiele ale jednak. Ze skalnej półki zawieszonej nad okolica znakomicie widać Krk z mostem którym dostaniemy się na wyspę. Widać też zamek Drivenik. Zaletą podróży bez rezerwacji jest to, że jeśli nam się coś spodoba to możemy zmienić plany i pociągnąć kreskę na nawigacji gdzie poniosą nas marzenia. A widok Drivenika sprawił że chce się go zobaczyć z bliska. Zamek położony jest na malowniczym wzgórzu (181 metrów n.p.m.). Jego początki sięgają pierwszej połowy XIII wieku. W kolejnych wiekach był wielokrotnie powiększany i przebudowywany. Ostatnia większa przebudowa warowni miała miejsce w drugiej połowie XVI wieku. Wtedy to budowla uzyskała swój obecny renesansowy kształt. Zamieszkiwano go do końca XVIII stulecia, kiedy to został ostatecznie opuszczony. Na miejscu zastajemy warownie zamkniętą, zachowaną w stanie trwałej ruiny. Cisza, spokój, pomimo wakacyjnej pory nikt nie przepycha się za plecami. Co ciekawe jak do wielu tutejszych miejscowości i tu oprócz zwykłych znaków prowadzą te z literami stworzonymi przez misjonarza zwanego Cyrylem. Wszak w widzianej wcześniej Senji od Xw pisano głagolicą, najstarszym znanym pismem słowiańskim a chorwacki był językiem liturgicznym.

 

chorwacja_2020___2V6A6882 chorwacja_2020___2V6A6883 chorwacja_2020___2V6A6884 chorwacja_2020___2V6A6885 chorwacja_2020___2V6A6889 chorwacja_2020___2V6A6890 chorwacja_2020___2V6A6891 chorwacja_2020___2V6A6892 chorwacja_2020___2V6A6895 chorwacja_2020___2V6A6905 chorwacja_2020___2V6A6911 chorwacja_2020___2V6A6913 chorwacja_2020___2V6A6917 chorwacja_2020___2V6A6919 chorwacja_2020___2V6A6924 chorwacja_2020___2V6A6928

 

Krk

Most na cieśninie i zaraz zjeżdżamy z asfaltu wprost na szutrowe trasy pobrane z WIKILOC. Nie ma wprawdzie zakazu wjazdu ale cała trasa wprost na Jaskinię Biserjuka sprawia dziwne wrażenie – cięgle poruszamy się po pieszym szlaku turystycznym. Na miejscu zastajemy kasę biletową i po raz pierwszy podczas naszego wyjazdu obowiązkowe noszenie maseczek. Sama jaskinia jest bardzo ładna, jednak ma zaledwie około 110 metrów długości i gdy widziało się większe, nie robi już wrażenia.

 

chorwacja_2020___2V6A6931 chorwacja_2020___2V6A6932 chorwacja_2020___2V6A6938 chorwacja_2020___2V6A6939 chorwacja_2020___2V6A6941 chorwacja_2020___2V6A6954 chorwacja_2020___2V6A6955 chorwacja_2020___2V6A6966 chorwacja_2020___2V6A6974 chorwacja_2020___2V6A6975

 

Pierwotny plan zakładał, że szutrami, jak najbliżej wschodniego wybrzeża dojedziemy jak najbardziej na południe, do miasteczka Baska i potem wrócimy na północ gdzie w Malińskiej mieliśmy przenocować. Jednak jazda po kamieniach niezbyt dobrze zrobiła oponom marki Yokohama Geolandar G015. Niby AT a jednak małe uderzenie w bok i mamy problem – guz na oponie i guma do wyrzucenia. A że jeszcze zrobiło się późno – na miejsce dojedziemy po prostu asfaltem. Baśka to już typowo turystyczna lokacja z tłumami na plażach, wycieczkami statkiem, pamiątkami. Gdyby nie późna pora mimo wszystko wspięlibyśmy się do Cerkwi Svetog Ivana Krstitelja z punktem widokowym. A tak zjedliśmy najdroższą pizzę w życiu (250 zł za dwa, małe placki) i uciekliśmy na północ.

 

chorwacja_2020___2V6A6982 chorwacja_2020___2V6A6984 chorwacja_2020___2V6A6986 chorwacja_2020___2V6A6988 chorwacja_2020___2V6A6989 chorwacja_2020___2V6A6991

 

Malinska kiedyś była małą wioska rybacką, jednak było to dawno i teraz raczej brak tu charakteru urokliwego miejsca zagubionego na wybrzeżu. Jest raczej typowo kurortowo. Miejsce to zapamiętamy jednak ze względu na kolejny problem z naszymi „terenowymi” oponami. Tym razem drewniana drzazga przebiła bieżnik i potrzebna jest praca wulkanizatora. Specjalista w tej miejscowości okazał się być mistrzem w swoim fachu. Nowy, profi sprzęt, dbałość o wszystkie szczegóły pracy, byłem pod wrażeniem.

 

 

I tu powinniśmy właściwie planowo pożegnać się z wyspą. Pomysł na podróż był taki że kolejnego dnia jedziemy na prom i ruszamy zdobywać kolejny ląd. I nie pojechaliśmy. Krk pokazała dotychczas nam niewiele, jak cnotliwa panna kokietując i obiecując więcej. Wiec zostaliśmy.

Pierwsza niespodzianka na trasie to sporej wielkości kamienny monument upamiętniający wspomniane już wcześniej pierwsze słowiańskie pismo, czyli głagolicę. Tutejsza, chorwacka jego odmiana, z kanciastymi literami, rozwinęła się szczególnie w XIV w i do tej pory jest wykorzystywana m.in. w liturgii katolickiej w Dalmacji!.

 

chorwacja_2020___2V6A7012 chorwacja_2020___2V6A7013 chorwacja_2020___2V6A7015

 

Niespodzianka druga to wizyta w Dobrinj. Miejscowość znaleziona właściwie przypadkiem okazała się  najstarszą miejscowością na wyspie, znaną pod tą nazwą od XI w. Położona na wysokości około 200 m n.p.m. ,otoczona kasztanowym i figowym lasem była zabezpieczona przed nieprzychylnością sąsiadów dzięki zwartej zabudowie, która chroniła jak mury twierdzy. Dziś wąskie uliczki przebywamy pieszo, zostawiwszy auto przed miastem. Co tu można znaleźć oprócz niesamowitego klimatu ciasnych uliczek, widoku na kontynent, aż do masywu Velebit? Z zabytków, na rynku kościół Sv Stjepana, z końca XI w., z elementami gotyckimi i barokowymi. Ciekawy jest również stary cmentarz z XVI-wiecznym kościołem Świętej Trójcy i dzwonnicą. W pobliżu znajdują się ruiny zamku.

 

chorwacja_2020___2V6A7021 chorwacja_2020___2V6A7022 chorwacja_2020___2V6A7029 chorwacja_2020___2V6A7035 chorwacja_2020___2V6A7036 chorwacja_2020___2V6A7038 chorwacja_2020___2V6A7039 chorwacja_2020___2V6A7041 chorwacja_2020___2V6A7043 chorwacja_2020___2V6A7046

 

Jednak naprawdę ciekawie robi się w następnej miejscowości na trasie jaka jest Vbrnik. Trzeba wiedzieć że miasteczko jest centrum produkcji wina, słynie z takich trunków jak np. „Vrbnicka Žlahtina”. Poza tym w samym mieście znajduje się kilka ciekawych winiarni wykutych w skalnych grotach. Wino nalewa się tu z takich beczek, do jakich przywykliśmy w przypadku piwa. Pod sklepieniami wiszą fantastyczne szynki. Kilka restauracji i knajpek serwuje takie specjały jak pršut – wędzona szynka, vrsni krčki ovčji sir – twardy żółty ser. Same miasto jest labiryntem krętych uliczek i ciasnej zabudowy, wybudowanym na 49 metrowym klifie. W sercu miasta, wśród wąskich uliczek, przy kościele św. Maryi, stoi renesansowa dzwonnica z XVI wieku, w której znajduje się muzeum dzieł sztuki. Jednak to co robi wrażenie to ciasne, średniowieczne zaułki gdzie czas jakby się zatrzymał…

 

chorwacja_2020___2V6A7050 chorwacja_2020___2V6A7055 chorwacja_2020___2V6A7056 chorwacja_2020___2V6A7060 chorwacja_2020___2V6A7061 chorwacja_2020___2V6A7064 chorwacja_2020___2V6A7065 chorwacja_2020___2V6A7075

 

Tuż za rozległymi winnicami okolicy Vbrnika czeka to co chcielibyśmy zobaczyć i widoki dla których zostaliśmy na wyspie: dzikie i opuszczone rejony południa wyspy. Potem okaże się że jest to jedyny sposób aby dostać się w te okolice, inne drogi są po prostu zamknięte. Co zobaczymy na miejscu? Rozległy, opuszczony płaskowyż z szutrową drogą wśród kamiennych murków układających się w fantazyjne wzory. Droga kończy się gwałtownie bramą, za nią zapewne jest duża farma z terenem prywatnym. Na mapie zaznaczony jest wprawdzie wyjazd w pobliżu restauracji Mosuna, jednak zamyka go solidny szlaban z wielka kłodką. Na miejscu tłumaczą, że to pasterze zamykają drogę i oni nie maja kluczy. Po prostu ktoś im kradnie owce. Patrzę na palenisko na którym piecze się baran i nie dziwie się że nie zostawiono im możliwości otwarcia bramy…

 

chorwacja_2020___2V6A7077 chorwacja_2020___2V6A7086 chorwacja_2020___2V6A7104 chorwacja_2020___2V6A7106 chorwacja_2020___2V6A7117

 

Po swoich śladach wracamy i szukamy ciekawych miejsc w stolicy wyspy. Jakie jest Krk? W oczy rzuca się tu gęsta zabudowa starego miasta, zajmująca obszar w kształcie nierównomiernego okręgu, tuż przy morzu. Jednakowe, jasne elewacje i czerwone dachy tworzą spójny, historyczny krajobraz. Wiele polskich włodarzy miast patrząc na panoramę Krk mogłoby pozazdrościć Chorwacji dbałości o detale krajobrazu. Brak tu natrętnych reklam, w obrębie centrum nie ma budynków, które by do siebie rażąco nie pasowały, a wokół starówki dominują wysokie drzewa, podkreślające śródziemnomorski klimat.

 

chorwacja_2020___2V6A7119 chorwacja_2020___2V6A7120 chorwacja_2020___2V6A7121 chorwacja_2020___2V6A7123 chorwacja_2020___2V6A7128 chorwacja_2020___2V6A7129 chorwacja_2020___2V6A7131 chorwacja_2020___2V6A7134 chorwacja_2020___2V6A7136 chorwacja_2020___2V6A7137 chorwacja_2020___2V6A7139 chorwacja_2020___2V6A7143 chorwacja_2020___2V6A7144 chorwacja_2020___2V6A7146 chorwacja_2020___2V6A7148

 

Ostatnie chwile spędzone na wyspie to małe zatoczki w zachodniej części wyspy. Zajrzymy jeszcze do malutkiego, kamiennego kościoła Sv Kresevana z XII w. Po przebyciu szutrowego, lesistego  szlaku znajdujemy budynek w stylu romańskim, z grubymi, kamiennymi murami o prawie fortyfikacyjnym przeznaczeniu, z małymi strzelniczymi otworami w kształcie krzyża. Należał do klasztoru benedyktynów św. Mihovil w Krku, a źródła podają, że przestał być używany w drugiej połowie XVI wieku.

 

chorwacja_2020___2V6A7159 chorwacja_2020___2V6A7160 chorwacja_2020___2V6A7162 chorwacja_2020___2V6A7165 chorwacja_2020___2V6A7169 chorwacja_2020___2V6A7170 chorwacja_2020___2V6A7205

 

Noc znajdzie nas jednak w Glavotoku położonym w najbardziej na zachód wysuniętym punkcie wyspy. Nie szukaliśmy tego miejsca specjalnie. Po prostu chcieliśmy jeszcze chwile posiedzieć nad morzem z widokiem na czerwień nieba i akurat droga powiodła do tego miasteczka. Co znaleźliśmy oprócz przystani na której przyjemnie było posiedzieć w ostatnich promieniach słońca? Miejscowość która w XIV w. należała do szanowanego rodu z wyspy Krk – Frankopanów. Podarowali oni to miejsce w XVw.  franciszkanom (głagolaszom). Potem przez chwilę byli tu także paulini. Glavotok jest znany też ze starochorwackiego kościółka Niepokalanego Poczęcia z XIII wieku. Miasteczko rozwinęło się dopiero na początku XX wieku wokół klasztoru.

 

 

Cres

Promy na sąsiednią wyspę nie kursują zgodnie z internetowym rozkładem. Taka konstatację poczyniliśmy w oczekiwaniu na przystani. Na szczęście to prom wahadłowy, można zawsze poczekać na następny… Podróż trwa około 30 minut. Auto osobowe z trzema osobami to koszt 141 kn, chyba że w kasie dopatrzył się ktoś że Hilux to całkiem spore auto i wówczas opłata wychodziła prawie 200 kn.

 

chorwacja_2020___2V6A7221 chorwacja_2020___2V6A7229 chorwacja_2020___2V6A7231 chorwacja_2020___2V6A7236 chorwacja_2020___2V6A7240 chorwacja_2020___2V6A7241 chorwacja_2020___2V6A7257

 

Na stolicę wyspy, popatrzymy na razie z daleka, z wysokości szutrowych szlaków po drugiej stronie zatoki. Droga jest fantastyczna, z widokami na adriatyckie wybrzeże i prowadzi aż do małego miasteczka Valun. Tu już ruch samochodów jest zabroniony i auta trzeba zostawić na parkingu przed miasteczkiem. Pieszo więc odkrywamy tutejsze skarby. Poza kościołem św. Marka i Tablicą z Valuna (Valunska ploča) z XI wieku znajdziecie tu jeszcze Lapidarium zabytków głagolicy na tarasie restauracji, w którym można zobaczyć kopie najstarszych zapisów głagolicą z terenu Istrii, Kvarneru i Dalmacji. Miasteczko jest bardzo przyjemne, niezbyt zatłoczone i ma do dyspozycji dwie plaże dla tych co potrzebują schłodzić się w letnim upale a gorąco tu jest bardzo.

 

chorwacja_2020___2V6A7269 chorwacja_2020___2V6A7271 chorwacja_2020___2V6A7273 chorwacja_2020___2V6A7274 chorwacja_2020___2V6A7275 chorwacja_2020___2V6A7277 chorwacja_2020___2V6A7278 chorwacja_2020___2V6A7279 chorwacja_2020___2V6A7286 chorwacja_2020___2V6A7288 chorwacja_2020___2V6A7289

 

Kolejna niespodzianka to Lubenice, miejsce gdzie znów zaprowadził przypadek. Przydrożna tablica z informacją o muzeum owczarstwa zapachniała serkami i owczym mlekiem. Jechaliśmy w jego poszukiwaniu dobrych kilka kilometrów. Na końcu drogi czekało miasteczko zbudowane na urwistym brzegu wyspy (378m). Wąziutkie uliczki, niskie kamienne domki z obronnymi bramami i strzelnicami, obsadzone figowcami. W większości opuszczone, już tylko w nielicznych domach mieszkają staruszkowie. Jest też poszukiwane muzeum owczarstwa. Ekspozycja bardzo skromna i niestety brakuje w niej… owiec. Wynagradzają to wspaniałe widoki. Gdzieś tam paręset metrów poniżej znaleźć można Plava Grotę. Dla fanów historycznych pamiątek mamy tu mury obronne otaczające osadę, gotycki kościół św. Antoniego z XV w. przy ryneczku i – poza murami – kościół św. Mikołaja z XIV-XV w.

 

chorwacja_2020___2V6A7290 chorwacja_2020___2V6A7298 chorwacja_2020___2V6A7299 chorwacja_2020___2V6A7300 chorwacja_2020___2V6A7302 chorwacja_2020___2V6A7310 chorwacja_2020___2V6A7311 chorwacja_2020___2V6A7312 chorwacja_2020___2V6A7315 chorwacja_2020___2V6A7317 chorwacja_2020___2V6A7318 chorwacja_2020___2V6A7319 chorwacja_2020___2V6A7304 chorwacja_2020___2V6A7305 chorwacja_2020___2V6A7306 chorwacja_2020___2V6A7308 chorwacja_2020___2V6A7309

 

Chorwacja kojarzy się z gwarantowana pogodą. Jednak nie zawsze o czym świadczy zaokienna ulewa. Jedziemy wiec po prostu na południe najdalej jak się da. W zapadalnych szybach miga Osor, rozłożony na kanale pomiędzy Cres i Mali Losni, potem kolejne miejscowości, w tym stolica wyspy za którą droga faluje w górę i w dół by dotrzeć na sam kraniec. Deszcz, pioruny, ulewa. Zawracamy u celu w efektownych fajerwerkach z rozbłysków.

 

 

W drodze powrotnej pogoda pozwala na wyjście z auta. Będzie wiec chwila w mijanym wcześniej Osorze. Kiedyś najważniejsze zaraz po Puli miasto tej części Adriatyku a to dzięki portowi i kanałowi pomiędzy wyspami. Przesmyk wykopany przez Rzymian obecnie spięty jest zwodzonym mostem, otwieranym zaledwie dwa razy dziennie, (9:00 i 17:00). Samo miasto miastem już nie jest. W czasach antycznych zamieszkiwane przez 20 000 ludzi. Dziś zaledwie 80 osób. Spacerując w uliczkach i w śród okolicznych ruin docenić można jak duże i ważne było niegdyś. Zachowane mury zbudowane z dużych kamieni o nieregularnych kształtach, pochodzące z czasów greckiego panowania nad wyspami Adriatyku (IV w. p.n.e.), gotycki kościół św. Gaudencjusza z XIV, Stary Ratusz Miejski z XVw, Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny autorstwa prawdopodobnie słynnego architekta Jurija Dalmatinaca wybudowany 1498 roku i do 1818 roku niegdyś o statusie katedry, reliefy przedstawiające lwa świętego Marka na bramach północno-zachodniej i południowo-zachodniej murów obronnych Osoru, pozostałości po czasach panowania Wenecjan w XIV wieku. I wiele innych…

 

chorwacja_2020___2V6A7333 chorwacja_2020___2V6A7334 chorwacja_2020___2V6A7336 chorwacja_2020___2V6A7338 chorwacja_2020___2V6A7339 chorwacja_2020___2V6A7343 chorwacja_2020___2V6A7344 chorwacja_2020___2V6A7345 chorwacja_2020___2V6A7347 chorwacja_2020___2V6A7349 chorwacja_2020___2V6A7351 chorwacja_2020___2V6A7355 chorwacja_2020___2V6A7356 chorwacja_2020___2V6A7358 chorwacja_2020___2V6A7359 chorwacja_2020___2V6A7361 chorwacja_2020___2V6A7367 chorwacja_2020___2V6A7368 chorwacja_2020___2V6A7369

 

Tu skończył się pierwszy dzień naszej podróży po wyspie Cres. Prom zabrał nas na Istrię i pozostawił niedosyt, że chciało się zobaczyć więcej. Po kilku dniach wróciliśmy więc tu jeszcze raz, chociażby po to żeby zabrać kamyk na szczęście. Podobno tutejsi marynarze starają się mieć taki z tej wyspy, bo chroni przed wężami i innymi nieszczęściami. Źródłem tego zwyczaju jest fakt że nie ma absolutnie żadnych jadowitych węży. Z promu w Porozina jest tylko jedna droga na południe, która prowadzi do stolicy wyspy. Po kilku kilometrach porzucimy jednak wygodną szosę i poszukamy przygody w głębi wyspy. Wystarczy skręcić po prostu w pierwszą szutrową drogę w bok. Mapy OSM, sugerują że tak dostaniemy się do miasteczka Beli. Trasa jest fantastyczna, nawierzchnia tym razem nie pogryzła się boleśnie z oponami co cieszy ponieważ nie mamy więcej zapasowych kół.

 

 

Beli

Przewodnik przedstawia to miejsce jako zamieszkiwane już od 4 tys. lat a dzięki dogodnemu usytuowaniu w czasach antycznych miasto było ponoć jednym z najbardziej zaludnionych na tej części wybrzeża. W tych czasach nazwano je Caput Insule (głowa wyspy). Obecna nazwa pochodzi podobno od króla Węgier i Chorwacji Beli IV, który schronił się tu po najeździe Tatarów na początku XIIIw. Dzisiejsze miasto-muzeum zachowało średniowieczny wygląd i przyjemnie jest przespacerować się wśród klimatycznych, wąskich uliczek w kierunku na rzymski most, który jest jedynym takim zachowanym obiektem w tej części wybrzeża Adriatyku. Jedynym kłopotem jest parking. Pomimo że chętnych na zwiedzanie nie ma wielu to jednak zaledwie kilka miejsc dla aut to zdecydowanie za mało. Większość osób i tak jedzie do położonego u podnóża miasta campingu, gdzie znajdą plażę i bary a do miasta podjadą turystyczną kolejką.

 

chorwacja_2020___2V6A8160 chorwacja_2020___2V6A8174 chorwacja_2020___2V6A8161 chorwacja_2020___2V6A8169 chorwacja_2020___2V6A8170 chorwacja_2020___2V6A8171 chorwacja_2020___2V6A8175 chorwacja_2020___2V6A8176 chorwacja_2020___2V6A8177 chorwacja_2020___2V6A8179 chorwacja_2020___2V6A8180 chorwacja_2020___2V6A8181 chorwacja_2020___2V6A8182 chorwacja_2020___2V6A8184 chorwacja_2020___2V6A8188 chorwacja_2020___2V6A8191 chorwacja_2020___2V6A8192 chorwacja_2020___2V6A8194 chorwacja_2020___2V6A8195 chorwacja_2020___2V6A8189

 

Cres

Stolicę wyspy objechaliśmy już wcześniej obserwując jej zabytkowe centrum ze wzgórz po drugiej stronie zatoki. Pełno tam szutrowych dróg wprost wymarzonych dla tych którzy myślą o zjechaniu z głównego traktu na ścieżki przygody. Tym razem jednak szybka, asfaltowa trasa doprowadzi naszego Hiluxa tuż pod zabytkową bramę miasta które od 1459r. jest administracyjnym centrum wysp Cres i Losinj. Na obecnym kształcie miasta największe piętno odcisnęła Republika Wenecji która rządziła w tym rejonie od XVw. aż do końca XVIII w. Ślad tej obecności to chociażby wenecki lew na bramie.  Samo miasto i port ma typowy, włoski klimat i architekturę. Warto zobaczyć zegar miejski, pałac Arsan, kamienicę z filarem hańby, klasztor Franciszkanów oraz Kościół św. Franciszka.

Port, który otacza małą zatoczkę wypełniają szczelnie restauracyjki, jedna obok drugie. I wszystkie puste. Czy to pora dnia, czy to taki zły czas pandemii strachu przed Sars-cov-2. Nie wiem.

 

chorwacja_2020___2V6A8236 chorwacja_2020___2V6A8252 chorwacja_2020___2V6A8266 chorwacja_2020___2V6A8240 chorwacja_2020___2V6A8242 chorwacja_2020___2V6A8244 chorwacja_2020___2V6A8241 chorwacja_2020___2V6A8250 chorwacja_2020___2V6A8253 chorwacja_2020___2V6A8255 chorwacja_2020___2V6A8260 chorwacja_2020___2V6A8262 chorwacja_2020___2V6A8264 chorwacja_2020___2V6A8269 chorwacja_2020___2V6A8271 chorwacja_2020___2V6A8272 chorwacja_2020___2V6A8212 chorwacja_2020___2V6A8218

 

Cres w każdym razie wydaje mi się najprzyjemniejszym miejscem gdy chce się zjechać z głównej drogi w poszukiwaniu nieznanego, po na kamienistych szlakach. O ile Krk podzielona jest płotami za zakazami, tutaj asfaltów jest naprawdę niewiele. A ludzie mieszkający w  zagubionych wioskach na wybrzeżu lub w gdzieś w głębi wyspy maja swoje drogi, którymi warto pojechać, warto zobaczyć to wszystko co czego nie widać z plaż w kurortach.

 

Istria

Prom z Cres wypluwa auta wprost na wybrzeże w miejscowości Brestova. Pomimo wakacyjnej pory czas mamy taki że bardzo wielkiego tłoku nie ma ale pokład nie jest też zupełnie pusty. Co zamierzamy robić na półwyspie, który określany bywa jedną z gwiazd chorwackiej turystyki?  Cóż, miejsce to dzielone bywa na dwie strefy: błękitna zawierającą wszystkie atrakcje i uroki wybrzeża oraz zieloną, wewnątrz lądu, z lesistymi wzgórzami, polami oraz miasteczkami często posadowionymi na szczytach wzgórz. Nie, nie objechaliśmy całego półwyspu. Większość z tego co wymarzyło nam się zobaczyć zawierała się pomiędzy miastami Buzet, Pazin, Motovun i Boljun. Z uroczego domku na wzgórzu, w sąsiedztwie zamku z tej ostatniej miejscowości wyruszamy na wąskie chorwackie drogi szukając miejsc niezwykłych. W Boljun nie mieszka wiele osób, sporo budynków domaga się też remontu. I tak jest w wielu małych miasteczkach posadowionych obronnie w tym rejonie.

 

chorwacja_2020___2V6A7674 chorwacja_2020___2V6A7410 chorwacja_2020___2V6A7412 chorwacja_2020___2V6A7413 chorwacja_2020___2V6A7415-2 chorwacja_2020___2V6A7423-2 chorwacja_2020___2V6A7428-2 chorwacja_2020___2V6A7653 chorwacja_2020___2V6A7654 chorwacja_2020___2V6A7657 chorwacja_2020___2V6A7658 chorwacja_2020___2V6A7659 chorwacja_2020___2V6A8298 chorwacja_2020___2V6A8299 chorwacja_2020___2V6A8301 chorwacja_2020___2V6A8302 chorwacja_2020___2V6A8303

 

Nie inaczej jest w rozreklamowanym ostatnio Hum. Zamieszkiwane przez zaledwie 23 osoby zyskało sławę dzięki alei z głagoliaszy, czyli 11 pomnikami ustawionymi wzdłuż drogi ku miejscowości

 

chorwacja_2020___2V6A7680 chorwacja_2020___2V6A7681 chorwacja_2020___2V6A7683 chorwacja_2020___2V6A7684 chorwacja_2020___2V6A7685 chorwacja_2020___2V6A7687 chorwacja_2020___2V6A7689 chorwacja_2020___2V6A7691 chorwacja_2020___2V6A7694 chorwacja_2020___2V6A7695 chorwacja_2020___2V6A7709 chorwacja_2020___2V6A7711 chorwacja_2020___2V6A7712 chorwacja_2020___2V6A7718 chorwacja_2020___2V6A7720 chorwacja_2020___2V6A7721 chorwacja_2020___2V6A7722 chorwacja_2020___2V6A7723

 

Nie inaczej jest i w Draguć, które ze względu na włoskie korzenie na tablicach informacyjnych widnieje także jako Draguccio.  Na ścianach inskrypcje czy nagrobki na pobliskim cmentarzu świadczą jak wielkie związki miał ten obszar z Italią. W najnowszej jego historii o władzę nad Istrią rywalizowały Wenecja i Austria. Włosi przejęli ten teren w 1918 roku i władali nim do 1945 gdy partyzanci Tito zamordowali tu około 5 tys. Włochów, co spowodowało masowy exodus. Do końca lat pięćdziesiątych mniej więcej ćwierć miliona osób, należących w większości do włoskiej grupy etnicznej, opuściło Istrię a na ich miejsce przybyli migranci z innych krajów Jugosławii.

 

chorwacja_2020___2V6A7600 chorwacja_2020___2V6A7605 chorwacja_2020___2V6A7609 chorwacja_2020___2V6A7610 chorwacja_2020___2V6A7612 chorwacja_2020___2V6A7615 chorwacja_2020___2V6A7616 chorwacja_2020___2V6A7617 chorwacja_2020___2V6A7618 chorwacja_2020___2V6A7620

 

Perełką za to jest miasteczko Motovun  Ta klimatyczna, średniowieczna miejscowość położona na szczycie wzgórza zabudowują ładne i zadbane kamieniczki. I zupełnie inaczej niż w innych miejscowościach – tętni życiem. Czy to może ze względu na niesamowite widoki które obejrzymy gdy wespniemy się po stromej drodze na samą górę, czy na rozciągające się poniżej winnice w dolinie Mirny. A może las św. Marco, który jest znany jako największe siedlisko białej trufli? Od końca XIII w aż po schyłek XVIII cały ten obszar należał do Wenecji. W czasach późniejszych do monarchii austro-węgierskiej która korzystała z jego lasów do budowy swojej floty.

 

chorwacja_2020___2V6A7834 chorwacja_2020___2V6A7836 chorwacja_2020___2V6A7838 chorwacja_2020___2V6A7839 chorwacja_2020___2V6A7845 chorwacja_2020___2V6A7846 chorwacja_2020___2V6A7849 chorwacja_2020___2V6A7859 chorwacja_2020___2V6A7860 chorwacja_2020___2V6A7862 chorwacja_2020___2V6A7863 chorwacja_2020___2V6A7865 chorwacja_2020___2V6A7866 chorwacja_2020___2V6A7867 chorwacja_2020___2V6A7868 chorwacja_2020___2V6A7869 chorwacja_2020___2V6A7872 chorwacja_2020___2V6A7875 chorwacja_2020___2V6A7881 chorwacja_2020___2V6A7883

 

Oczywiście w tym rejonie znaleźć można i większe miasta ale nie takich klimatów tu szukaliśmy. Tak więc na Buzet, malowniczo położony na stromym wzgórzu popatrzymy tylko z daleka. Jedynie Pazin planowaliśmy koniecznie zobaczyć a to ze względu na fakt, że znajduje się tu zamek którego początki sięgają X w. i z którego można było kontrolować krzyżujące się opodal drogi z całej Istrii. Pazin w średniowieczu był bardzo ważnym regionem. Jego właścicielami byli hrabiowie z Niemiec, po których pozostały płyty nagrobne umieszczone na ścianie szczytowej zamku. Wymieniają one nazwiska Eppenstein, Andechs, Wittelsbach, Gorz. W XVI w. książętom tym było podporządkowanych 25 gmin wraz z okolicznymi terenami. Dawny blask miasta jednak przeminął i nie powrócił. Dzisiaj Pazin jest niewielką osadą przemysłową z większością szkół w regionie. Spacerując jego ulicami doświadczyć można tego opuszczenia i zaniedbania niegodnego stolicy półwyspu.

 

chorwacja_2020___2V6A7510 chorwacja_2020___2V6A7511 chorwacja_2020___2V6A7512 chorwacja_2020___2V6A7513 chorwacja_2020___2V6A7516 chorwacja_2020___2V6A7520 chorwacja_2020___2V6A7526 chorwacja_2020___2V6A7529 chorwacja_2020___2V6A7530-2 chorwacja_2020___2V6A7533 chorwacja_2020___2V6A7536 chorwacja_2020___2V6A7542 chorwacja_2020___2V6A7546 chorwacja_2020___2V6A7550 chorwacja_2020___2V6A7552 chorwacja_2020___2V6A7553 chorwacja_2020___2V6A7557 chorwacja_2020___2V6A7562

 

Jednak ta cześć Chorwacji to nie tylko zabytkowe mury. W zielonej części wyspy, w okolicach miasta Buzet wart odwiedzenia jest kanion nazwany od miasta Buzetskim. Latem upał i brak wody odbiera jego najważniejszą atrakcję, potoki fantastycznie rozbijającej się w wodospadach wody. Jednak i bez tego warto tu przyjść i zobaczyć strome, szare skały, które doceniają najbardziej ludzie zajmujący się wspinaczką.

 

chorwacja_2020___2V6A7724 chorwacja_2020___2V6A7725 chorwacja_2020___2V6A7728 chorwacja_2020___2V6A7736 chorwacja_2020___2V6A7739 chorwacja_2020___2V6A7742 chorwacja_2020___2V6A7758 chorwacja_2020___2V6A7759 chorwacja_2020___2V6A7764 chorwacja_2020___2V6A7785 chorwacja_2020___2V6A7794 chorwacja_2020___2V6A7796 chorwacja_2020___2V6A7797 chorwacja_2020___2V6A7799 chorwacja_2020___2V6A7800 chorwacja_2020___2V6A7801

 

Kolejne przyrodnicze atrakcje to Slap Sopot oraz Zarecki Krov. Wyglądają podobnie. Skalna półka z której sączy się woda, latem w niezbyt wielkiej ilości. Ciekawe, że przez ten pierwszy prowadzi droga, teoretycznie dostępna (brak zakazu). Nad wodospadem przejechać by można autem (jest most) jednak w nie najlepszym stanie. Zatecki Krov jest bardziej efektowny a to ze względu na sam swój kształt. Skała po której płynie woda nie urywa się tu tradycyjnie pionowo w dół tylko została podmyta na kształt ogromnej półki.

Slap Sopot

chorwacja_2020___2V6A7449 chorwacja_2020___2V6A7450 chorwacja_2020___2V6A7458 chorwacja_2020___2V6A7460 chorwacja_2020___2V6A7463 chorwacja_2020___2V6A7465 chorwacja_2020___2V6A7472 chorwacja_2020___2V6A7481

Zarecki Krov

 

Przemykając bocznymi drogami poszukujemy miejsc mniej oczywistych, na uboczu. Jednym z nich będzie winnica Bažon. Zostawimy auto pod skromnymi zabudowaniami i szukamy właścicieli. Znajdziemy ich zajętych częstowaniem napitkami wcześniej przybyłą grupę. Gdy wyjdą i my posmakujemy atrakcji wytwarzanych z lokalnych winogron, wiele z nich zabierzemy też do domu.

 

chorwacja_2020___2V6A7490 chorwacja_2020___2V6A7491 chorwacja_2020___2V6A7493 chorwacja_2020___2V6A7508 chorwacja_2020___2V6A7509 chorwacja_2020___2V6A7608 chorwacja_2020___2V6A7802

 

Będąc na Istrii po prostu nie wpadało zajrzeć do miasta z długą historią i cennymi zabytkami jakim jest Pula. Pomimo tego że jest to najbardziej znaczące miasto regionu, nie jest stolicą administracyjną wyspy (ten tytuł należy się wspominanemu już Pazinowi). Jest to miasto portowe, bardzo industrialne ale ma to bez czego zobaczenia nie chcieliśmy stąd wyjeżdżać – rzymskie zabytki czyli amfiteatr z I w. świątynia Augusta i Romy, Łuk Sergiusza Sewera i wiele innych.  Gdy przez całe dnie człowiek włóczy się gdzieś zagubiony w zieleni Istrii ciekawym doświadczeniem jest zderzenie się z ulicznym tłumem wypełniającym uliczki miasta. Zapewne latem zwykle ludzi jest jeszcze więcej, jednak teraz w wyniku covidowej paniki nie ma przesady. I nawet można wygodnie zaparkować w centrum.

 

chorwacja_2020___2V6A7910 chorwacja_2020___2V6A7914 chorwacja_2020___2V6A7915 chorwacja_2020___2V6A7917 chorwacja_2020___2V6A7919 chorwacja_2020___2V6A7920 chorwacja_2020___2V6A7924 chorwacja_2020___2V6A7932 chorwacja_2020___2V6A7933 chorwacja_2020___2V6A7934 chorwacja_2020___2V6A7936 chorwacja_2020___2V6A7949 chorwacja_2020___2V6A7960 chorwacja_2020___2V6A7965 chorwacja_2020___2V6A7967 chorwacja_2020___2V6A7969 chorwacja_2020___2V6A7974 chorwacja_2020___2V6A7990 chorwacja_2020___2V6A7995 chorwacja_2020___2V6A8001

 

Współczesny wygląd miasta to efekt XIX boomu. Zbudowano wówczas stocznie, pierwsze zakłady przemysłowe, fortyfikacje, uruchomiono komunikację kolejową, a arystokracja zaczęła przyjeżdżać tu w celach rekreacyjnych. Pula stała się ważnym portem handlowym i wojskowym, a po 1866 r. główną bazą marynarki wojennej Austro-Węgier. Przez miasto wówczas jeździł tramwaj, którego linia wiodła również pod wzgórzem, na którym rozłożyła się twierdza. Obecnie w tunelach urządzona jest wystawa przedstawiająca tamte czasy.

Na wybrzeżu marzenia ciągną jeszcze ku architektonicznej perełce, uznawanej za jedno z piękniejszych miast nie tylko w tym regionie, ale również w całej Chorwacji, czyli Rovinj. Bywa ono określane mianem chorwackiego Saint Tropez. Jego największą atrakcją jest starówka. Koncentruje się na stosunkowo niewielkiej powierzchni, na terenie cypla z niewielkim wzgórzem. Niegdyś w całości otoczona była murami i prowadziło do niej siedem bram. Tych ostatnich do naszych czasów zachowały się tylko trzy. W obrębie starówki zobaczyć można sporo smukłych kamienic o różnokolorowych fasadach. Pomiędzy nimi wiją się naprawdę wąskie uliczki wspinające się ku szczytowi wzgórza, na którym wznosi się kościół św. Eufemii.

 

chorwacja_2020___2V6A8025 chorwacja_2020___2V6A8037 chorwacja_2020___2V6A8042 chorwacja_2020___2V6A8043 chorwacja_2020___2V6A8045 chorwacja_2020___2V6A8057 chorwacja_2020___2V6A8059 chorwacja_2020___2V6A8062 chorwacja_2020___2V6A8063 chorwacja_2020___2V6A8067 chorwacja_2020___2V6A8068 chorwacja_2020___2V6A8069 chorwacja_2020___2V6A8071 chorwacja_2020___2V6A8078 chorwacja_2020___2V6A8094 chorwacja_2020___2V6A8099

 

W drodze niespodzianka. Niedaleko głównej trasy zbudowano kilka domków, które są charakterystyczne dla tutejszej okolicy. Nazywa się je Kazun i wyróżniają się okrągłym kształtem oraz kamiennymi stożkowatymi dachami. Podobno do dziś zachowało się na Istrii około 5000 takich domków, z czego 2-3 tys. z nich znajduje się w okolicach Vodnjanu. Są przykładem tradycyjnego schronienia, wykorzystywanego głównie przez chłopów i pasterzy, zbudowanego z samego kamienia, bez żadnej zaprawy murarskiej. Charakterystyczne dla tego regionu są też mury budowane w ten sam sposób. Obok miejsca gdzie domki są prezentowane dla turystów biegnie szutrowy szlak wśród kamiennych murków. To wystarczająca zachęta by poszukać tych prawdziwych kazunów wśród kamiennego labiryntu dróg. I rzeczywiście, na bardzo wielu polach takie domki zobaczymy, są jednak zamknięte ogrodzeniami, wiec najbardziej dokładnie obejrzeć można te konstrukcje wykonane dla turystów.

 

chorwacja_2020___2V6A8007 chorwacja_2020___2V6A8009 chorwacja_2020___2V6A8011 chorwacja_2020___2V6A8012 chorwacja_2020___2V6A8016 chorwacja_2020___2V6A8018

 

I to już koniec. Pożegnamy Istrię i małe, sympatyczne Bojun. Następnego dnia z całą prędkością na jaka pozwala autostrada pomkniemy w kierunku domu.

–

TRASA DO POBRANIA

(KLM) (GOOGLE MAPS)

CZYTAJ TEŻ

 

IR
Ireneusz Rek

O autorze

Ireneusz Rek

Administrator

Wyświetl wszystkie posty

Zobacz wpisy

Poprzedni: TOYOTA – kasowanie kontrolki T-BELT
Dalej: Polska 4×4 – terenowa trasa z Pułtuska do Modlina

Podobne wpisy

suwalki-2
  • W drodze

Polska4x4 Suwalska trasa pomiędzy Prawym Lasem a Puńskiem, przez Folwark Huta

Ireneusz Rek 26 listopada 2025
JUTLANDIA2025
  • W drodze

Toyotą AYGO przez Jutlandię

Ireneusz Rek 26 października 2025
ŁOTWA_2025__BLUE0473
  • W drodze

1600 kilometrów przez Łotwę

Ireneusz Rek 1 września 2025

FACEBOOK

Kategorie

  • Miejsca (7)
  • Poradnik (36)
  • Testy i opinie (29)
  • W drodze (134)
  • Wydarzenia (50)

Ostatnie wpisy

  • Targi Camper & Adventure EXPO 2026
  • Garmin ZUMO XT3 – jak działa, jakie ma funkcje, co poprawiono, co przeszkadza – TEST
  • Garmin MONTANA 650 – nadal dobra na trasę?
  • Latarka OuTask – co potrafi?
  • PORADNIK – samodzielna wymiana filtra paliwa w Toyocie Hilux
  • MY MAPS Google – jak działają, jak zapisywać, jak tworzyć ślad
  • Polska4x4 Suwalska trasa pomiędzy Prawym Lasem a Puńskiem, przez Folwark Huta
  • Toyotą AYGO przez Jutlandię
  • Toyota Hilux VII VIGO – co warto wiedzieć przed zakupem
  • 1600 kilometrów przez Łotwę
logo_B

Tagi

4x4 Azja Bałkany Cztery Łapy Europa Zachodnia events Francja garmin Grecja Karkonosze koncert Korsyka Mazowsze Mazury miejsca moda motosport NAWIGACJA Norwegia Passion4travel podróż samochodem Polska Polska 4x4 Polska centrum i wschód Polska południowy-wschód Polska południowy-zachód Polska północny-wschód porady relacje z wypraw reportaż Rumunia Samochody: testy / porady / modyfikacje offroad Sardynia Skandynawia test toyota Toyota Offroad Festival Trasa GPS Turcja Warszawa Wyposażenie na biwak - test i porady Wyposażenie offroad, testy i porady wystawa Włochy zwierzaki

Tagi

4x4 Azja Bałkany Cztery Łapy Europa Zachodnia events Francja garmin Grecja Karkonosze koncert Korsyka Mazowsze Mazury miejsca moda motosport NAWIGACJA Norwegia Passion4travel podróż samochodem Polska Polska 4x4 Polska centrum i wschód Polska południowy-wschód Polska południowy-zachód Polska północny-wschód porady relacje z wypraw reportaż Rumunia Samochody: testy / porady / modyfikacje offroad Sardynia Skandynawia test toyota Toyota Offroad Festival Trasa GPS Turcja Warszawa Wyposażenie na biwak - test i porady Wyposażenie offroad, testy i porady wystawa Włochy zwierzaki

Zobacz jeszcze

targi_camper_krakow_2026__BLUE5656
  • Wydarzenia

Targi Camper & Adventure EXPO 2026

Ireneusz Rek 5 marca 2026
Garmin_zumo_XT3__BLUE5701
  • Testy i opinie

Garmin ZUMO XT3 – jak działa, jakie ma funkcje, co poprawiono, co przeszkadza – TEST

Ireneusz Rek 5 marca 2026
garmin_montana_650__BLUE5626
  • Testy i opinie

Garmin MONTANA 650 – nadal dobra na trasę?

Ireneusz Rek 27 lutego 2026
latarka_ouTask__BLUE5557
  • Poradnik

Latarka OuTask – co potrafi?

Ireneusz Rek 19 lutego 2026
  • HOME
  • W drodze
  • Testy i porady
  • Aktualności
  • Miejsca
  • KONTAKT
Prawa autorskie &kopia; Wszelkie prawa zastrzeżone. | MoreNews autorstwa AF themes
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.