Podróż w jaka chciałbym dziś Was zabrać to część większej trasy która poprowadzona jest z okolic Warszawy, nad Bugiem, przez Brok na Podlasie. Tym razem kontynuujemy drogę przerwana w okolicach miasteczka Nur, by dalej, już przez Ciechanowiec, Rudkę, Hodyszewo dostać się do Suraża malowniczo ulokowanego nad Narwią.
Długość trasy: 93 km Trudność: łatwa, głównie gruntowe drogi bez trudnych przejazdów i ostrych zarośli

Dla tych którzy ciekawi są całej trasy zostawiam odnośniki do wcześniejszych części:

NUR
Ta niepozorna dziś wieś, powstała w średniowieczu jako osada handlowa uzyskała prawa miejskie w pierwszej połowie XVw. Dzięki królowi Zygmuntowi Augustowi, który w 1568 roku wydał miastu przywilej zwalniający je z ceł na towary spławiane do Gdańska, Nur stał się ważnym ośrodkiem handlu zbożem, które ówcześnie wysyłano przez Gdańsk do Europy zachodniej. O jego znaczeniu świadczy fakt że gdy w 1640 roku król Władysław IV zawiadomił szlachtę nurską o przeniesieniu obrad sejmikowych do Ostrowi, konstytucja sejmowa z 1647 roku przywróciła znowu wszystkie sejmiki elekcyjne i zjazdy.
Dziś Nur już nie jest miastem. Prawa miejskie utracił w 1869r. Przejeżdżając jego uliczkami nie widać jego odległej, wielkiej historii. Małe domki z układem przestrzennym pochodzącym z 1 poł. XV w. wpisanym do rejestru zabytków, rozrzucone wokół ryneczku takie zwyczajne jak wszędzie. Dużo jeszcze drewnianych, często opuszczonych budynków.
Dalsza trasa to jazda wśród krajobrazu pomalowanego kolorem zielni i żółci od gorczycy wysiewanej prze rolników jako poplon i… kukurydzy. Tłuste, żółte kolby tej ostatniej nie doczekały się zbioru pomimo listopadowej pory. Nie opłaca się. Do wysuszenia mokrych ziaren kukurydzy potrzebne są ogromne ilości gazu, który ostatnio podrożał wiec suma kosztów przesądza o tym że lepiej plon zostawić, nie zbierać, stracić ale nie dopłacać jeszcze więcej do strat…
Gruntowe droga jakimi poprowadzona jest trasa są raczej łatwe. Często piaskowy, czasami błotnisty trakt szczególnie po deszczu bywa że ginie wśród traw i trzeba go dobrze wypatrywać, szczególnie gdy wysokie trawy zostaną skoszone i nie widać wyjeżdżonej miedzy.

KRAMKOWO LIPSKIE
Mała wieś jak każda inna po drodze. Jednak jej wyróżnikiem jest fakt że pierwszy zapis o niej pochodzi już z 1414 r. Nazywano ją wówczas Chechłowo od słowa chechło czyli mokradła, podmokłej łąki. W 1438 r. wzmiankowano ją też jako Cramkowo co wywodzi się od kram, stragan. W XV w. miana te funkcjonowały wymiennie. W pierwszej połowie XIX w. okoliczne dobra dziedziczyli przeważnie Lipscy. Do nazwy wsi dodano drugi składnik: Lipskie.
Sama miejscowość to tylko tyle asfaltu, żeby się nie kurzyło, a parę kilometrów za nią kończy się województwo Mazowieckie i granicą z Podlaskim przejedziemy parę kilometrów.

CIECHANOWIEC
Ciechanowiec to niezwykłe miasto gdzie krzyżowało się wiele kultur. Znajdziemy tu ślady po ludności żydowskiej (na początku XXw stanowili 55% mieszkańców) prawosławnej, ewangelickiej a także i naszej, polskiej. Pozostałości po tych którzy odeszli znajdziemy na trasie naszej podróży.
Samo miasto prawa miejskie otrzymało w 1429 roku a od XVI wieku należało do rodu Kiszków, z którego wywodzi się kasztelan trocki Piotr Kiszka w połowie XVI wieku budujący zamek na prawym brzegu Nurca, na północny wschód od miasta. Podczas Potopu szwedzkiego, około 1656-1657 roku i miasto, i zamek zostały zniszczone. Zamku jednak już nie odbudowano i obecnie zobaczyć można tylko skąpe jego pozostałości.

W 1703 r. Ciechanowiec kupił chorąży drohicki Franciszek Maksymilian Ossoliński z Rudki (Rudka znajduje się na trasie naszej podróży). Po nim miasto odziedziczył jego syn Tomasz Konstanty Ossoliński . W latach 1736–1739 powstał murowany kościół Trójcy Przenajświętszej i barokowy szpital i klasztor sióstr miłosierdzia, wedle projektu warmińskiego architekta Jana Adriana Kluka. Jego syn, ks. Jan Krzysztof Kluk, miejscowy proboszcz, poświęcił się przyrodoznawstwu, stając się jednym z najważniejszych polskich przyrodników doby Oświecenia. W okresie rozbiorów Ciechanowiec początkowo (1795–1807) przypadł Prusom, a po kongresie wiedeńskim – Rosji. Wówczas miasto zostało podzielone na dwie części. Prawobrzeżna część (zwana Nowym Miastem lub „polską stroną”), znalazła się w granicach Królestwa Polskiego, zaś lewobrzeżne Stare Miasto („ruska strona”) – w Rosji.
Co znajdziemy w Ciechanowcu?
- Pałac z Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka, wraz z bogatym skansenem, wystawą maszyn rolniczych, ogrodem botanicznym roślin leczniczych, pierwszym w Polsce muzeum pisanki oraz jedynym w Polsce i największym w Europie Muzeum Weterynarii.
- Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej w stylu barokowym, wzniesionym w latach 1731–1737 z fundacji Franciszka Maksymiliana Ossolińskiego. Można w nim obejrzeć epitafium nagrobne (1848) z marmurowym popiersiem ks. Krzysztofa Kluka.
- Zespół klasztorno-szpitalny z XVIII w. oraz wykonana w stylu neogotyckim XIX-wieczna statua św. Floriana, patrona straży ogniowej.
- Ruiny starej synagogi i mykwy.
- Cerkiew prawosławna Wniebowstąpienia Pańskiego. Wzniesiona w 1864 na miejscu drewnianej świątyni pounickiej. W czasie II wojny światowej była miejscem egzekucji ludności cywilnej dokonanej przez hitlerowców, co upamiętnia obelisk ustawiony na placu cerkiewnym. Świątynia jest siedzibą miejscowej parafii. \
- Cmentarz ewangelicki, z 1 poł. XIX w.
- Cmentarz prawosławny, poł. XIX w.
- Pomnik z terenem d. cmentarza żydowskiego,
- Cmentarz wojenny z okresu I wojny światowej (żołnierzy Wojska Polskiego)

RANCZO NA SÓWCE
Tuż za miastem znajdziemy miejsce dużym zbiornikiem wodnym i mini zoo. Reklamuje się jako największa w Polsce hodowla Alpaki. Na pewno w sezonie można zamówić tu ciastko i kawę i dać się wybiegać młodzieży. Jesienią nieczynne.
Dalej droga robi się bardziej dzika czasami bardzo słabo widoczna wśród traw. W jednym miejscu jest nawet przedzielona zagrodą z bramą. Gdy byliśmy tam jesienią były one otwarte. Poruszamy się doliną rzeki Nurzec, płaską i monotonną, zieloną od traw i upraw aż po horyzont lasów. Drogi i są tu brązowo tłuste, czyli gdy będą mokre przyda się napęd 4×4. Gdy już oddalimy się od rzeki ,w lesie znów piach i szutry.

PAŁAC OSSOLIŃSKICH W RUDCE
Jeśli nie lubicie zwiedzania architektury możecie ominąć to miejsce. Obecnie znajduje się tu szkoła rolnicza ale budynek nadal ma ciekawą architekturę i historię. W 1718 roku Franciszek Maksymilian Ossoliński wybudował tu w miejscu gdzie kiedyś zapewne znajdował się wcześniejszy dwór Mikołaja Kiszki, nowy murowany dwór barokowy. Ale to co zobaczymy obecnie to zupełnie inny budynek ponieważ pałac Franciszka Maksymiliana został rozebrany w 2 poł. XVIII w. na jego miejscu Aleksander Maciej Ossoliński wzniósł nowy. Na frontonie wyryto wówczas sentencja, którą zobaczycie i dziś „Pro suo commodo Alexander Ossolinski aedificavit”, czyli „Zbudowany dla własnej wygody Aleksandra Ossolińskiego”. Przy dworze powstało również założenie parkowe z oranżerią i oficynami.

DOMANOWO
Wieś nie wygląda specjalnie urokliwie. Po wielu wojnach jakie przetoczyły się przez Polskę i tu zabudowa jest taka zwyczajna, mało ładna. Jednak wg. historyków zawiera nadal układ przestrzenny z pocz. XVw. Na uwagę zasługuje za to kościół. Pierwszą świątynie wybudowano tu w 1460 roku, jednak obecna to budynek z 1763 roku, w 1875 kościół powiększony o tzw. „babiniec”, z chórem i nową wieżyczką. Jeśli będziecie mieli okazję warto zajrzeć do jego wnętrza. W głównym ołtarzu umieszczony jest tu słynący łaskami obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, dzieło Jana Verentiego (ur. 1598 w Padwie) ofiarowany kościołowi w 1648 przez Seweryna Domanowskiego.

PRUSZANKA STARA
Pod lasem, w pobliżu wsi znajdziemy mogiłę żołnierzy z 9. Pułku Strzelców Konnych i z 14. Dywizjonu Artylerii Konnej poległych w bitwie z Niemcami pod Domanowem 13 września 1939 roku. Pułk został uratowany przed całkowitą zagładą jedynie dzięki udanym działaniom baterii dowodzonej przez kapitana Bronisława Przyłuskiego, która zniszczyła trzy niemieckie czołgi jednak podczas walk zginęło 64 żołnierzy polskich, co upamiętnia mijana w trasie mogiła.
HODYSZEWO
Wieś wielkich książąt litewskich, której nazwa wsi wywodzi się od białoruskiego imienia Hodysz, Hodisław. Najstarsza wzmianka o Hodyszewie pochodzi z roku 1529r. W tym czasie była zamieszkiwana przez ludność ruską wyznania prawosławnego, która używała języka polskiego w narzeczu podlaskim. Po roku 1574 aż do upadku Rzeczypospolitej miejscowość była w składzie dóbr królewskich, które po roku 1795 zostały przejęte przez rząd pruski. W 1807 r. granica między Księstwem Warszawskim a Cesarstwem Rosji została wytyczona obok wsi, powodując, że część pól znalazło się za granicą.
Hodyszewo słynie z rzymskokatolickiego sanktuarium Matki Bożej Pojednania. W modernistycznym kościele z lat trzydziestych XX w. znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Hodyszewskiej, Królowej Podlasia z XVII w., namalowany na desce. Pierwotnie była to ikona umieszczona w ikonostasie miejscowej cerkwi unickiej, w latach 1875–1914 prawosławnej. Wizerunek ten był wówczas uważany za cudowny i otaczany był kultem przez wiernych prawosławnych, greckokatolickich i rzymskokatolickich.

ŁUKAWICA
Przy trasie we wsi zauważycie niecodzienny pomnik. To wysoka kolumna i rozłożone wokół niej kamienie upamiętniające ofiary Powstania Styczniowego. W bitwie pod Łukawicą, stoczonej we wrześniu 1863 roku powstańcy odnieśli dość znaczący sukces. Rosjanie za wszelką cenę szukali winnych i postanowili ukarać wieś oskarżoną o współpracę z powstańcami styczniowymi. Mieszkańców zebrano w miejscu, gdzie obecnie widzicie pomnik, budynki spalono a ludzi zesłano na Sybir [link].

KAMIENNY DWÓR
Przejeżdżając przez miejscowość zauważycie rozległy parki i dwór. To dawna rezydencja wdowy po Józefie Piłsudskim, Aleksandry. Został zakupiony w 1935 roku, niedługo po śmierci Marszałka. W latach 1936–1937 wzniesiono tam murowany budynek według projektu Zygmunta Protassewicza, który służył wdowie jako miejsce letniego odpoczynku. Znajduje się tu także dwór (stary), 1 poł. XIX, , drewniany lamus oraz park z XVIII. Obecnie jest to własność prywatna.
SURAŻ
To jedno z najmniejszych miast w Polsce (niespełna 1000 mieszkańców) prawa miejskie uzyskało 16 września 1445 roku z nadania Kazimierza Jagiellończyka. Jego początkiem był gród drewniano-ziemny zbudowany na skarpie nad Narwią na początku XI wieku. W Surażu przed 1560 powstały trzy cerkwie, w 1590 roku założono tu zbór ariański, był ważnym centrum oporu podczas powstania styczniowego. Od 1797 r. Suraż był pod zaborem pruskim, 1807 r. po traktacie w Tylży miasto przeszło w granice Rosji. W 1864 wybudowana została pierwsza synagoga. Upadek miasta przyniosła budowa w 1862 Kolei Warszawsko-Petersburskiej, która ominęła Suraż. Miasto zostało niemal całkowicie spalone przez Niemców w 1915. Wtedy też zniszczeniu uległa ostatnia suraska cerkiew. Obecny kościół murowany został wzniesiony w latach 1874-76 na miejscu drewnianej świątyni z 1744 roku [link].
Co warto zobaczyć w Surażu?
- Góra Zamkowa (Grodzisko) – pozostałości po średniowiecz. nym grodzie z IX wieku nad rzeką Narew, z zachowanymi wałami ziemnymi i fosami.
- Lokalne muzea – Suraż słynie z nietypowej jak na tak małą miejscowość liczby placówek, w tym Muzeum Archeologiczno-Etnograficznego oraz Muzeum Dziedzictwa.
- Babia Góra i osada słowiańska „Nawia” – miejsce z repliką słowiańskiego bóstwa Perkunasa oraz repliką Światowida.
- Kościół pw. Najświętszego Bożego Ciała – główny historyczny obiekt sakralny w mieście.
- Stary cmentarz katolicki oraz cmentarz żydowski – ślady wielokulturowej historii regionu
- układ przestrzenny miasta, z XV – XVI wieku, najlepiej zachowany w całym dawnym Księstwie Litewskim, z dwoma rynkami: lackim i ruskim.

CHCIAŁBYŚ OTRZYMAĆ TRASĘ W POSTACI PLIKU GPX?
–
–


































