Warszawa, Polska
+48 609446889
irek@bluephoto.pl

Tag: podróż samochodem

Ireneusz Rek Fotografia

Turcja samochodem – dzień ósmy – Mamure Kalesi, Anamurion, Aspendos, Side, płonaca góra Chimaera

  Docieramy nad morze. Jeszcze wieczorem znajdujemy bez problemu hotel. Nie ma ich tu wiele, ostatnie wielkie kurorty dla zachodniego turysty to Alanya. Dalej na wschód już tylko miejscowi. To widać w ilości hotelowych propozycji po drodze oraz w tym ile już jest nieczynnych, opuszczonych. Naszym celem jest Mamure Kalesi. Żeby przenocować trzeba jechać jeszcze…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – dzień siódmy – w mieście Wirujących Derwiszów

Konya, w szerokie aleje miasta wjedziemy już późnym wieczorem. Jest to ważne centrum ruchu religijnego wiec przewidująco piszę wcześniej do różnych hoteli z pytaniem o nocleg. Odpowiada jeden, zadowolony szukam go wśród zapalających sie powoli ulicznych lamp. To co zobaczę nie tak daleko od zabytkowego przecież centrum trochę jeży włosy na plecach. Małe, ciasne, zaniedbane…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – dzień szósty, Mustafapaşa, Ihlara Valley, Sultan Hani Caravanserai, Çatalhöyük

  Kapadocja z jej skarbami szybko znika w bocznym lusterku auta. Jeszcze ostatni niecodzienny akcent czyli skalne szpice z czapeczkami pod Ortahisar i krajobraz staje się już bardziej zwyczajny, pofalowany tylko. We wspomnianym miasteczku ci bardziej wytrwali poszukają górującej nad okolicą twierdzy. Naszym celem na dziś jest Konya i jak najwięcej z tego, co zobaczyć…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – dzień piąty – Kapadocja

Zmierzamy do Kapadocji spodziewając się z grubsza tego co zobaczymy. Ten rejon to jeden ze skarbów turystycznych Turcji, wiec pokazywany jest i na reklamach, i pocztówkach, i wszędzie gdzie sie da. Jednak będąc nawet już bardzo blisko, kilkadziesiąt kilometrów przed, jeszcze nic nie zapowiada że za chwilę coś zmieni się w zwyczajnym, raczej płaskim krajobrazie.…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – dzień trzeci/czwarty – Hattusa

Anatolia. Jej nazwa wywodząca się od greckiego słowa anatolē – „wschód” brzmi jak obietnica przygody i nowego. Rejon ten obejmuje cały półwysep Azji Mniejszej, my przetniemy go z góry na dół, po drodze nabierając w zwoje pamięci jak najwięcej tego co po drodze. Pierwszy cel na mapie dawna stolicy imperium hetyckiego czyli Hattusa. Obecnie stanowisko…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – dzień drugi – Polonezköy i Safranbolu

Kolejny dzień tureckiej przygody. Mamy niedzielę, więc ruch na mieście niewielki, głownie zółte taksówki w przeogromnej ilosci.  Wyjazd ze Stambułu byłby łatwy gdyby nie remont Mostu Bosforskiego. Cztery pasy muszą gwałtownie zbiec się do jednej nitki, ruch spowalnia bardzo. Potem już jest zupełnie łatwo i już za chwile jesteśmy w osadzie założonej przez Adama Czartoryskiego…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – dzień pierwszy – Stambuł

Do Turcji pomimo granic i odległości można dostać się w dwa dni. Można wolniej i coś jeszcze zobaczyć  w drodze. Serbia i Bułgaria mają dla ciekawych wiele skarbów, które szkoda pominąć. Najlepiej zrobić to jednak bez pośpiechu, oddając swojej uwadze czas taki, żeby starczyło na posmakowanie miejsca. Nasze serbskie i bułgarskie opowieści znajdziecie pod linkami.…
Przeczytaj więcej

Turcja samochodem – co warto wiedzieć

Dlaczego Turcja samochodem? Przecież to tak daleko, inny kontynent właściwie i sami muzułmanie… Te trzy rzeczy właśnie… inna kultura, inny świat. Jaki jest? Co można o nim powiedzieć po dwóch tygodniach szwędania się po bezdrożach choć częściej asfaltowych szlakach?   Przygotowania Polski MSZ nie poleca wyjazdu w rejony w pobliżu granicy z Syrią i Iranem.…
Przeczytaj więcej

Samochodem przez północną Bułgarię

  Kiedyś, marzenie wakacyjne Polaków, dziś lekko zapomniana i już nie tak atrakcyjna. Będąc w Rumunii przebyliśmy parę kilometrów wzdłuż wybrzeża. Trochę za mało… Majówka to też niezbyt dobry okres na takie podróże, bo żeby się tu dostać trzeba spędzić w drodze 4 dni… Bułgaria jednak ciągnęła nas majówkowo do siebie i jeśli nawet na…
Przeczytaj więcej

Korsyka 2018 – DZIEŃ DZIESIĄTY – Ponte Leccia – Ponte Novu – San Michele – Serra di Pignu – Bastia

    Poniewieramy się po wyspie i jej bardziej znanych i nieznanych zakątkach już od ponad tygodnia. Tak, niestety przychodzi i ta chwila gdy  z wysokiego pokładu promu pożegnamy to piękne miejsce i ruszymy na północ, w kierunku obowiązków i konieczności dnia codziennego. Zanim jednak to nastąpi mamy jeszcze jeden, ostatni już dzień, który wykorzystamy…
Przeczytaj więcej

Korsyka 2018 – DZIEŃ ÓSMY I DZIEWIĄTY – Aleria – Pont d’Altiani – Corte – Wąwóz Restonica – Scala Di Santa Regina

  Poranek na farmie Maison d’Hôtes Zella. Właścicielem i kucharzem jest tu młody chłopak, który przyjechał z Francji – śniadanie jest więc bardzo francuskie, czyli croissanty. W tylnym lusterku Hiluxa zostawiamy widok na farmę i wyruszamy w poszukiwaniu nowego. Dziś dojedziemy do Corte, które w latach 1755-1769 było stolica niepodległej Republiki Korsykańskiej, rządzonej przez Pasquale’a…
Przeczytaj więcej

Korsyka 2018 – DZIEŃ SIÓDMY – Piscines Naturelles de Cavu – Przelecz Bavella – Cucuruzzu

Jesteśmy na wschodnim, wakacyjnym bardziej wybrzeżu Korsyki. To tu są te najładniejsze, najbardziej piaszczyste plaże o błękitnej wodzie… Zanim jednak poszukamy słońca w takim miejscu w dniu dzisiejszym chcielibyśmy zobaczyć miejsce niezwykłe, czyli Piscines Naturelles de Cavu – naturalne baseny. Dojazd z Pianrello jest tam łatwy, trzeba jechać wzdłuż rzeki Cavu, potem droga się kończy…
Przeczytaj więcej

Korsyka 2018 – DZIEŃ TRZECI – Asco, Belgodere, Montemaggiore, Calenzana, Calvi, Przylądek Revellata, dom myśliwski Piotra Bonaparte, Delta du Fango, Porto Ota

  Pensjonat na wysokiej skale, widoki na dolinę, starsza para właścicieli z uśmiechem przynosząca tradycyjnie, francuskie śniadanie… Takie wspomnienia zabierzemy z Asco. Jeszcze droga wśród urwistych ścian wąwozu i znów ruszamy w wąskie i kręte drogi znów w okolice Speloncato i Belgodere. Kolejne wspomnienie jakie zapisze się w pamięci z penetracji górskich szlaków to ogromna…
Przeczytaj więcej

Korsyka 2018 – DZIEŃ DRUGI – Saint Frolrent, Sant’Antuninu, Pigna, Speloncato, Cunventu Di San Francescu, Asco

  Dzień, jak wszystkie na Korsyce latem, słoneczny i upalny. Plan na podróż dziś mamy taki, że jedziemy w górzyste okolice północnej części wyspy i zwiedzamy małe miasteczka, poukrywane z dala od wybrzeża. Kiedyś tak było lepiej. Od końca XI do początków XIX wieku w basenie Morza Śródziemnego operowali piraci berberyjscy, napadający na statki i…
Przeczytaj więcej

Korsyka – pierwsze spotkanie

– Mija właśnie dwa tygodnie w podróży.  Przed nami ostatnie chwile na Korsyce. Na górze Serra di Pigno w pobliżu Bastii wieje i nie zawsze coś widać. Chmury wyjątkowo kłębiaste dziś przetaczają się nad wybrzeżem przysłaniając portowe miasto, z którego jutro będzie nam dane wrócić na kontynent. Na wyspie już od 9 dni, a na…
Przeczytaj więcej

W kierunku na południe… Korsyka (trasa przez Niemcy, Szwajcarię i Włochy)

W podróży ponad dwa tygodnie. Setki kilometrów europejskich tras, ciekawe miejsca zobaczone w Niemczech, Szwajcarii, Włoszech by w końcu z stalowym luku promu przeransportować nasz blaszany dom, Toyotę Hilux na wyspę przez Greków nazwaną „Kaliste” (najpiękniejsza). Jak zaczęła sie ta podróż? Jaka trasę obraliśmy? Co warto było zobaczyć w drodze? W KIERUNKU NA KORSYKĘ Planując…
Przeczytaj więcej

5 dni w Serbii

Serbia to dla większości kraj tranzytowy. Dwupasmowa autostrada przecinająca go z góry, na dół mapy szybko przenosi tysiące aut wprost ku kamienistym greckim plażom. Jeśli ciekawość nowego, nie odkrytego kawałka świata nie ściągnie was w bok, gdzieś w mniejsze drogi to kraj zostawia nie najwięcej  ciekawych wspomnień. Płasko i monotonnie. Większość marzy żeby już wyjechać,…
Przeczytaj więcej

GROSSGLOCKNER HOCHALPENSTRASSE – jedna z najpiękniejszych dróg panoramicznych w Alpach

nieg pojawia się przy drodze na początek w małych łachach rzuconych w przydrożne trawy. Jest z nim wiele radości bo śnieg w maju, i śnieżkami można, i wrzucić za kołnierz towarzyszom podróży… Potem pojawiają się zaspy na wysokość auta aby za chwile droga na stokach zaznaczyła się juz tylko jako wstążka wijąca się wśród bieli.…
Przeczytaj więcej

Rumunia 2017 – Dzień 15 – Hunedoara, Monasterio de Râmeţ, Rimetea, Turda

  Noc Hunedoarze spędziliśmy w starym hotelu pamiętającym jeszcze odległe czasy XIXw. świetności. Dziś trochę przywiędły, jednak dalej dający poczuć niegdysiejsza wielkość. Wielkość w dosłownym słowa tego znaczeniu. Sufity mamy na 5 m a wszystkie drzwi ogromne i ponad 3 metry prześwitu od podłogi. Same miasto nieciekawe, smutne, przytłoczone upływem czasu i nadmiarem kabli na…
Przeczytaj więcej

Rumunia 2017 – dzień 14 – Alba Iulia, Sarmizegetusa Regia, Hunedoara

Za nami juz dwa tygodnie w podróży. Poprzedni wieczór zakończony bardzo późno szwendaniem się po Transalpinie nie pozwolił na zobaczenie tego do zaoferowania ma Alba Iulia. A warto tu pobyć dłużej niż chwilę. Miasto jak wiele w Siedmiogrodzie ma skomplikowaną historię którą odzwierciedlają nazwy jakimi określano je w przeszłości.     W czasach rzymskich Apulum…
Przeczytaj więcej