Rumunia 2017 – dzień 2 – malowane kościoły Bukowiny

Rumunia2017_IMG_4186

 

Poprzedniego dnia do przełęczy Prislop nie dojechaliśmy. Była o krok… ale dzień był za krótki. A dziś już jest. W roku 2017 staliśmy się ofiarami rumuńskiego sukcesu gospodarczego. Większość dróg jest tu wprawdzie juz bardzo dobrej jakości ale nie ta która wiedzie na przełęcz. Ta jest przekopana, przeorana, przebudowywana. A na samej przełęczy, w najbardziej widokowym miejscu ulokowano bazę budowy z koparkami, pryzmami materiałów, silosami. Jest też murowany klasztor, przy którym przycupnęła skromnie mała, drewniana cerkiewka i śliczne widoki na Park Narodowy Rodnei, jeśli tylko patrzeć w odpowiednia stronę.

 

Rumunia2017_IMG_4187

 

Zaraz za przełączą, w miejscowości Botoş na trasie mamy kolejną drewniana cerkiew z ozdobną bramą ale naszą uwagę zwraca drogowskaz do Manastirea Sfintii Petru Si Pavel. Klasztor ten jest wprawdzie nowy, odbudowano go dopiero w 1999r. ale jest ciekawie położony, wysoko w górach, z niesamowitym widokiem na okolice. I ma ciekawą historię. Za panowania PCR mnichów prześladowano więc ci tutejsi ukrywali się w górach. Zostali złapani i uwięzieni. Wrócili gdy już nikt nie zakazywał wyznawania wiary ojców. I założyli… „Male Athos”. Tak przynajmniej głosi napis na bramie, co nie przeszkodziło bratu zakonnemu pracującemu w ogrodzie przywitać mnie i moją żonę i pobiec po przeora, żeby oprowadził nas po gospodarstwie…

Rumunia2017_IMG_4225 Rumunia2017_IMG_4229

 

Potem zaczyna się rajd po kolorowych, malowanych monastyrach. Pierwszy jakim przyjdzie się zachwycić to Mănăstirea Moldovița  – obronny klasztor z malowaną cerkwią pod wezwaniem Zwiastowania. Pierwszy budynek w tym miejscu został wzniesiony już w latach 1402–1410 przez hospodara Aleksandra Dobrego. Pięknie malowany choć freski na ścianie północnej zniszczyła deszczowa woda. Ten zapamiętamy najbardziej. Nie tylko, że pierwszy i wrażenie wówczas takie spotkanie pozostawia największe, ale też ze wzglądu na „przytulność”. Mały teren wokół kościoła ukwiecony i zadbany, z wielką ilością różanych klombów. A pomiędzy, zakonnice zjete swoimi sprawami, w czarnych habitach i nakryciach głowy.

 

IMG_4287

 

Kolejny to Monastyr Sucevița, ufundowany przez przedstawicieli rodu Mohyłów: Jeremiego i Szymona (przyszłych hospodarów) oraz Jerzego (przyszłego metropolitę mołdawskiego) w latach 80. XVI w., a następnie – w okresie zasiadania kolejnych Mohyłów na mołdawskim tronie hospodarskim (od 1595 r.) – stopniowo rozbudowywany. Tutaj już widać, że budowla znaczenie miała większe czego dowodzą masywne mury i wieże wokół jak i też teren dla mnichów większy. Również pięknie malowany, jednak już brak tej atmosfery, morza kwiatów, przytulności.

 

Rumunia2017_IMG_4339

 

Największy i najbardziej okazały jaki odwiedziliśmy był jednak monastyr z cerkwią pod wezwaniem Zaśnięcia Bogurodzicy w miejscowości Putna. Był jedną z pierwszych, licznych później fundacji sakralnych hospodara Stefana Wielkiego. W zamierzeniu fundatora miał stanowić najważniejszy ośrodek religijny kraju, a także nekropolię Stefana i jego następców na tronie mołdawskim. W celu osiągnięcia przezeń należytej rangi, został przez władcę bogato uposażony (w 1503 posiadał 24 wsie), a jego dzieło kontynuowali następcy na tronie mołdawskim. I ten rozmach widać i w skali budynków, i zajmowanego terenu. Nie jest on jednak tak pięknie malowany z zewnątrz jak poprzednio odwiedzane, jednak w środku nadal nie poskąpiono mu artystycznej pracy.

 

Rumunia2017_IMG_4370 Rumunia2017_IMG_4384

 

Ostatnia już malowana cerkiew jaką zobaczyliśmy tego dnia była ta pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela i zbudowana w 1503 w Arbore. Ten kościół jest najbardziej skromny (bez wieży) i opuszczony ze wszystkich jakie widzieliśmy dotychczas. Również pięknie malowany, jednak lokalni mieszkańcy zbudowali sobie niedaleko nową, większą cerkiew i ta stara, stoi samotna i opuszczona na uboczu ludzkich spraw. Tutaj w spokoju można kontemplować piekno malowideł a w wejsciu nie ma kiosku z pamiatkami i biletami wstepu oraz opłatą za fotografowanie. Jest zamkniety, jednam majac w doświadczenie z wizyty w poprzednich cerkiach jesteśmy w stanie wyobrazić sobie jego piekno…

 

Rumunia2017_IMG_4416

 

Czy tylko klasztory były jedynym smakiem Bukowiny jaki poczuliśmy? Najważniejszym, jednak nie jedynym. W drodze trudno nie zachwycić się pięknem mijanych gór, miejscowości z drewnianymi domami, ozdobnymi bramami i zabudowanymi rzeźbionymi i zdobnymi zamknięciami studni. Na przełęczy za miejscowością Sadova zatrzymał nas piękny widok i olbrzymi pomnik ludzkiej dłoni. Tu skarmiwszy lokalne psy, chude bardzo resztkami żeberek, pieczonych w lokalnym punkcie przez Ormiankę, od sprzedawcy Ukraińca dowiedzieliśmy się, że  monument upamiętnia prace jaka wykonali lokalni mieszkańcy budując ta drogę w górach ręcznie w latach 60-tych XXw.

Gdzie było można, zjeżdżaliśmy z dobrych asfaltów na drogi lokalne oznaczane na mapach jako DC. Bardzo porządne i wyrównane miały jedna wadę – warkocz kurz jaki zostawiało się za autem. Tak z dala od głównych dróg jeszcze bardziej z bliska można zbyło zobaczyć jak żyją lokalni ludzie, jak zmienia sie architektura lokalnych domów wraz z mijanymi kilometrami, jak wiele zostało z zapomnianej u nas przeszłości tam.

 

Rumunia2017_IMG_4355 Rumunia2017_IMG_4308

 

Czytaj Dalej

Rumunia 2017 – dzień 1 – Drewniane kościółki Maramureszu i malowany cmentarz w Săpânța

Rumunia 2017 – dzień 2 – malowane kościoły Bukowiny

Rumunia 2017 – dzień 3 – Suczawa – polskie wsie w Bukowinie – malowane cerkwie

Rumunia 2017 – dzien 4 – kierunek Siedmiogród

Rumunia 2017 – dzien 5 – Braszów, Sinaia, Rasnov

Rumunia 2017 – dzień 6 – z Branu trasą Transfogarską do Sybinu

Rumunia 2017 – dzień 7 – Sybin, Sighișoara, kościoły obronne w Axente Sever, Moșna, Biertan

Rumunia 2017 – dzień 8 – z Sibiu przez Făgăraș, Rupę, Braszów, Harman, Prejmer do Bercy w okolicach Buzau

Rumunia 2017 – dzień 9 – w kierunku Morza Czarnego – błotne wulkany, Braiła, Babadag, Enisala, Jurilovca

Rumunia 2017 – dzień 10 – Histria, Konstanca i dalej w kierunku bułgarskiego słońca czyli Półwysep Kaliakra i Kavarna

Bułgaria 2017 – dzień 11 – Przez Bałczik (Балчик), Kamienny Las (Побити камъни), Biała (Бяла), Nesebyr (Несебър)

Rumunia 2017 – dzień 12 – Nesebyr, Bukareszt, Pitesti