Rumunia 2017 – dzień 1 – Drewniane kościółki Maramureszu i malowany cmentarz w Săpânța

 

Rumunia2017_IMG_3873

 

Żeby się zapaść w zieloność gór, żeby zobaczyć to co utracone…

Na pomysł wyjazdu do Rumunii ludzie reagują różnie. Ci, którzy mają we krwi gen przygody i lubią włóczęgę pośród przyrody, niekoniecznie najlepszą drogą, mówią świetnie! Wielu jednak tonem głosu daje znać, że są ładniejsze i bardziej cywilizowane miejsca w których spędzić można letnie chwile. Że kraj biedny więc na pewno okradną, że cygańskie dzieci uwieszą się na klamkach, że niedźwiedzie, że dróg nie będzie i utkniemy gdzieś w górach jak Jams May w jednym z odcinków Top Gear po zderzeniu z jakąś Dacią. Jak jest naprawdę? Pojechaliśmy zobaczyć.

Kraj kojarzony dzięki irlandzkiemu pisarzowi B. Stokerowi z wampirami i Drakulą jako Rumunia właściwie nie istniał do 1877. Wówczas Mołdawia i Wołoszczyzna w ramach jednego państwa oddzieliły się od upadającego imperium osmańskiego. Podczas I Wojny Światowej Rumuni postawili na koalicje z ententą, sromotnie przegrali wojnę ale że Cesarstwo Austrowęgierskie i Rosja właściwie sie rozpadły, uszczknęli z ich terytorium ile tylko mogli. Zagarnęli Transylwanię, Maramuresz, Kriszane i Banat, Besarabię Bukowinę, Dobrudżę… Prawie co trzeci obywatel wówczas nie był Rumunem a należał do jednej z mniejszości (Węgrów, Niemców, Żydów, Ukraińców, Bułgarów itd.). Ze śladami tej niedawnej historii spotkamy sie wielokrotnie po drodze. Choć Rumunia nie graniczy już z Czechosłowacją ani Polską, straciła terytorium, wyjechali z niej Niemcy, Węgrzy, nie ma Żydów, ślady wielokulturowej różnorodności kraju pozostały…

 

DZIEŃ 1  – Drewniane kościółki Maramureszu i malowany cmentarz w Săpânța

Naszą podróż powiedziemy przez Słowacje oraz Węgry do pierwszego miasta juz po Rumuńskiej stronie czyli Satu Mare. Przyjazd z Polski „na raz”. Na miejscu późno w nocy, więc pierwsze wrażenia z pobytu w nowym kraju dopiero rano. Satu Mare jak cały Maramuresz nosi na sobie węgierskie piętno. W centrum katolickie kościoły i stylowe kamieniczki, po wyjeździe już za, dwujęzyczne tablice.

 

Rumunia2017_IMG_3846

Rumunia2017_IMG_3885

Jednak pierwszy dzień pobytu tutaj upłynie nam w poszukiwaniu starych, drewnianych kościółków, jakże podobnych do tych naszych, bieszczadzkich, z ciemnego drewna i malowanymi ikonami  w środku. Świątynie marmaroskie są traktowane w Rumunii jako wyznacznik narodowego stylu architektonicznego co wynika z ich wiejskiego charakteru oraz braku naleciałości architektury bizantyjskiej. Traktuje się je jako „autentyczną” architekturę miejscową, nierozerwalnie związaną z duchem tutejszej ludności i są postrzegane jako strażnik narodowych wartości. Fascynacje tego typu architektura bardzo dobrze widać w klasztorze w Bârsanie. Jest tu stary kościółek Ofiarowania Maryi, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO ale też nowy, okazały klasztor wybudowany niedawno, z okazała bramą, cerkwią Dwunastu Apostołów, pięknie malowana w tradycyjnym stylu altany zakrywające studnie, budynki gospodarcze…

 

Rumunia2017_IMG_4081

 

Ponad tym nowym kompleksem, zagubiona gdzieś przy bocznej drodze jest też wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO cerkiew Ofiarowania Maryi . Jest bardzo malutka, niestety zamknięta. Zbudowana w roku 1720 jako część tutejszego klasztoru. Około roku 1800 zamieniona w kościół parafialny i przeniesiona na wzgórze gdzie otoczona uroczym sadem stoi do dnia dzisiejszego.

 

Rumunia2017_IMG_4065

 

Jednak pierwszą, zabytkową cerkwią jaka mamy na trasie jest niewielka budowla zlokalizowana  w Budeşti. Na początek nawigacja prowadzi do kościoła górnego, Susani z 1760r. Niełatwo go znaleźć. Na miejscu spostrzega nas pan porządkujący niewielki cmentarz zlokalizowany wokół.  Pyta czy chcemy zobaczyć w środku, chcemy więc wyciąga z kieszeni ogromny, żelazny klucz i wpuszcza nas do środka. Wewnątrz, stare ściany wymalowane w religijne obrazy oraz ikony.

 

Rumunia2017_IMG_3997

 

Bardzo blisko, w centrum miejscowości, obok ładnie zdobionego Centrum Kultury ulokowana jest ta bardziej znana z Budeşti  cerkiew Josani (dolna) św. Mikołaja datowana na 1643r. Większa, z charakterystyczna wieżą ozdobiona czterema miniwieżyczkami, jest dla nas zamknięta.

 

Rumunia2017_IMG_4021

 

Okolice Budeşti są znane również z tradycji noszenia przez mężczyzn małych, słomianych kapelusików. Takie nakrycie głowy noszone są też na co dzień, do pracy w polu, to widziałem. Poruszając sie jedna z bocznych dróg zwracam uwagę na ogromne koło wodne. Kontemplacje tej ciekawostki przerywa starszy pan, a jakże, w małym kapelusiku, który zaprasza do obejrzenia wnętrza. W budynku pracują ogromne, drewniane młoty filcujace wełnę. Obok jest także mała gorzelnia. Pan zaprasza do domu prezentując sprytnie ukryty w bogato rzeźbionej bramie kranik. Bimber na dzień dobry…

 

Rumunia2017_IMG_4044

 

Dalej zaglądamy do podobno najpiękniejszej maramureskiej cerkwi czyli do Ieud. Są tu dwie świątynie. Jedna mniejsza, na niewielkim wzgórzu, z przylegającym do niej cmentarzem wybudowana w 1717r. jest pięknie i bogato wymalowana w środku. Malowidła znajdują się na wszystkich ścianach cerkwi. Tematyka malowideł jest bogata i zróżnicowana, sąsiadujące malowidła tematycznie łączą się ze sobą. Przedstawiają sceny biblijne, m.in. sceny z Sądu Ostatecznego, Trójcę Świętą, sceny ze Starego i Nowego Testamentu, świętych i patriarchów prawosławnych. Na malowidłach znajdują się napisy cyrylicą w języku rumuńskim. Autorem malowideł jest Alexandru Ponehalski, sławny twórca ikon, prekursor lokalnej szkoły pisania ikon.

 

Rumunia2017_IMG_4124

 

Druga, cerkiew din Vale (zwana również din Şes) jest poświęcona Narodzeniu Matki Bożej (Naşterea Maicii Domnului) albo wg niektórych źródeł… Zaśnięciu Matki Bożej (Adormirea Maicii Domnului). Ta „drewniana katedra”, jedna z największych drewnianych świątyń Maramureszu, została zbudowana w latach 1699 – 1718. Wewnątrz nie jest juz tak bogato zdobiona freskami, za to zarzucona wręcz ikonami, pozawieszanych bardzo bogato.

 

Rumunia2017_IMG_4140

 

Będąc tutaj trudno nie zahaczyć o Săpânțę. Miejscowi mówią, że te daszki i ogonki przy literkach powodują iż powinniśmy wymawiać ta nazwę jako Sapynca… Kolorowy cmentarz wygląda dokładnie tak jak na zdjęciach w magazynach… Niebieskie nagrobki i historie z życia zawarte w drewnianych płaskorzeźbach. Cmentarz zaczął przyjmować obecny wygląd w 1935 roku, kiedy to miejscowy artysta Stan Ioan Pătraș po raz pierwszy wykonał „wesołe” epitafium. Kontynuatorem cmentarnego dzieła S.I. Pătrașa jest Dumitru Pop Tincu. Obecnie z ponad 800 nagrobkami Cimitirul Vesel jest jedną z najpopularniejszych tutejszych atrakcji turystycznych.

 

Rumunia2017_IMG_3904

 

Stąd nie uciekamy od razu. Gdzieś we wsi jest jeszcze pracownia Patraşa, w której tradycje ich rzeźbienia się kontynuuje… Zanim jednak znajdziemy ten niepozorny dom, zaciekawia stara drewniana chałupa obwieszona kolbami kukurydzy. Wyjście z auta na jedno zdjęcie przekształca się w rozmowę z przemiła starsza panią.  Zaprasza do środka, a w środku coś na kształt małego muzeum staroci i historie opowiedziane starymi zdjęciami. To będzie jedno z wielu spotkań, w których staruszkowie utrzymujący coś na kształt izby pamięci, utrzymują się z drobnych datków i sprzedaży pamiątek. Nie wchodźcie, jeśli nie macie czasu na ciekawą historię!

 

Rumunia2017_IMG_3942

 

Jest też dom wspomnianego wcześniej artysty. Izba pamięci a w niej mnóstwo kolorowych, rzeźbionych obrazków, portretów ludzi, scenki rodzajowe ale też… kierownictwo PCR ( Partidul Comunist Român) z jakiegoś odległego, czerwonego czasu.

 

Rumunia2017_IMG_3958

 

 

Dzień kończymy w hotelu tuż przed przeleczą Prislop.

 

 

Czytaj Dalej

 

 

Rumunia 2017 – dzień 1 – Drewniane kościółki Maramureszu i malowany cmentarz w Săpânța

Rumunia 2017 – dzień 2 – malowane kościoły Bukowiny

Rumunia 2017 – dzień 3 – Suczawa – polskie wsie w Bukowinie – malowane cerkwie

Rumunia 2017 – dzien 4 – kierunek Siedmiogród

Rumunia 2017 – dzien 5 – Braszów, Sinaia, Rasnov

Rumunia 2017 – dzień 6 – z Branu trasą Transfogarską do Sybinu

Rumunia 2017 – dzień 7 – Sybin, Sighișoara, kościoły obronne w Axente Sever, Moșna, Biertan

Rumunia 2017 – dzień 8 – z Sibiu przez Făgăraș, Rupę, Braszów, Harman, Prejmer do Bercy w okolicach Buzau

Rumunia 2017 – dzień 9 – w kierunku Morza Czarnego – błotne wulkany, Braiła, Babadag, Enisala, Jurilovca

Rumunia 2017 – dzień 10 – Histria, Konstanca i dalej w kierunku bułgarskiego słońca czyli Półwysep Kaliakra i Kavarna

Bułgaria 2017 – dzień 11 – Przez Bałczik (Балчик), Kamienny Las (Побити камъни), Biała (Бяла), Nesebyr (Несебър)

Rumunia 2017 – dzień 12 – Nesebyr, Bukareszt, Pitesti