Nowa TOYOTA RAV4 2019 – kolejna odsłona legendy

 

Warszawska Praga. Kedyś godzinami penetrowana, w okolicach Ząbkowskiej, Stalowej, Szwedzkiej… Po takim szwędaniu się w zapomnianych zaułkach pozostawało pytanie jak długo jeszcze przetrwa skansen zaniedbania i III świata w środku Europy… I dzieje się. Dziś na ulicy Stalowej pod numerem 52 mieści się ATR BISTRO i juz nie strach postawić na ulicy samochód…

 

A w środku? Pieknie zadaszona, nowoczesna konstrukcją dziedziniec i pod tym szkłem: NOWA RAV4.

Tego auta nie da się jeszcze kupić w salonach. Pokazana po raz piewszy w marcu ubiegłego roku w Nowym Yorku. Europa to październikowe targi w Paryżu. U nas w przedsprzedaży i do odbioru w salonach Toyoty dopiero w lutym.

Czy warto tak ekscytować się kolejnym SUW-em na rynku?

Toyota zawsze kojarzyła mi się z solidnością, trwałością, przydatnością. Jednak w tym wizerunku była zawsze skaza – produkty tego producenta przypominały urodą młotek. Przydatne i dobre narzędzie ale nie można sie było w nim zakochać. I tu coś się w japońskim koncernie zmienia… Pojawiły się nowe Land Cruisery 200 i 150 o wiele ładniejsze od poprzedników, nowy crossower CH-R bardzo ładna maszyna… A teraz RAV4.

Patrząc na to auto mozna nie sposób dostrzec, że Toyota w projektowaniu nadwozia pozwoliła sobie na wiele zapożyczeń. Ale nie, jak twierdzi Zachar Zawadzki od Audi czy Jeepa tylko z … własnej stajni. Wystaczy przyjrzeć się jak wygląda nowy 4Runner i wszystko staje się jasne. Ten sam kształt atrapy grila, podobne lampy, kanciate nadkola… Tylko wszystko zgrabnie upakowane w mniejsze nadwozie. To wzorowanie sie na amerykańskich wersjach japońskich samochodów w tym akutar modelu wyszedł bardzo Toyocie na +. Podobne zapożyczenie zauważyć można Hiluxie. Wprawdzie w salonach możemy kupić głownie modele z paskowanym poziomo grilem, jednak już za chwilę zapewne wejdzie do sprzedaży model z przodem wzorowanym na Tacomie. Już teraz jest dostępny w wersjach limitowanych.

Mozna się rozwodzić nad jej walorami technicznymi: nową modułową architektura zapewniającą o 60% sztywniejsze nadwozie, niżej położonym środkiem ciężkości oraz bardzo dobrymi właściwościami jezdnymi i pewnośćą prowadzenia w zakrętach, wiekszym bagażnikiem (580l), system Toyota Safety Sense z funkcją połączenia alarmowego eCall, napędem na 4 koła również w wersji hybrydowej… itd… itd…

Ale najważniejsze jest jednak pytanie, czy patrząc na to auto chciałbym je mieć? Jeśli dodamy do zalet Toyoty wspomnianych na poczatku jeszcze że to auto przykuwa wzrok swoja sylwetką, ma ładnie skomponowane wnetrze z przyjemnych, miekkich, skóropodobnych materiałów, gadżety bez których już nowoczesny crossover jest passe (kamery, czujniki, itp.) to TAK!

Parametry techniczne i secyfikacje

Przedsprzedażowy cennik